System odpadów w Wołowie się nie bilansuje. Gmina dołożyła ponad 1,2 mln zł

system odpadow w wolowie
Oceń materiał

System gospodarowania odpadami komunalnymi w Gminie Wołów nie pokrył w 2025 roku swoich kosztów. Z opłat pobieranych od mieszkańców gmina uzyskała 9,39 mln zł, podczas gdy wydatki związane z odbiorem i zagospodarowaniem odpadów wyniosły 10,63 mln zł.

Różnica sięgnęła blisko 1,25 mln zł. Musiała zostać pokryta z innych dochodów budżetu gminy, a więc ze środków, które mogłyby zostać przeznaczone na drogi, oświatę, inwestycje albo ograniczenie zadłużenia.

Ponad milion złotych różnicy

Według opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej we Wrocławiu dochody z opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi wyniosły w 2025 roku dokładnie 9 385 496,82 zł.

Wydatki na funkcjonowanie systemu osiągnęły natomiast 10 630 210,88 zł.

Oznacza to niedobór w wysokości:

1 244 714,06 zł.

System nie sfinansował się więc wyłącznie z opłat wnoszonych przez właścicieli nieruchomości.

Sama różnica nie przesądza jeszcze o nieprawidłowości. Przepisy dopuszczają pokrywanie części kosztów systemu odpadów z dochodów własnych gminy. Z punktu widzenia mieszkańców i kondycji budżetu oznacza to jednak, że do gospodarki odpadami dokładane są pieniądze pochodzące z innych źródeł.

Kolejne obciążenie napiętego budżetu

Niedobór w systemie odpadów nie jest największym problemem finansowym Wołowa. Staje się jednak istotny, gdy zestawi się go z całym obrazem budżetu.

Na koniec 2025 roku zadłużenie gminy wynosiło ponad 119,1 mln zł. W ciągu roku wzrosło o 6,46 proc. RIO wskazała również, że po uwzględnieniu wykonania budżetu wskaźnik spłaty zobowiązań wyniósł 12,57 proc., podczas gdy dopuszczalny poziom określono na 10,25 proc.

Na spłatę oraz obsługę zadłużenia Wołów przeznaczył w 2025 roku łącznie ponad 15,36 mln zł. Z tej kwoty 7,7 mln zł stanowiły spłaty wcześniejszych zobowiązań, a 7,63 mln zł wydatki na obsługę długu.

W takiej sytuacji każda kolejna dopłata z dochodów własnych ogranicza swobodę finansową samorządu. Brakujące 1,24 mln zł w systemie odpadów nie jest więc wyłącznie techniczną różnicą między dochodami a wydatkami. To kolejna kwota, którą trzeba znaleźć w budżecie obciążonym zadłużeniem, kosztami odsetek i rachunkami przeniesionymi na następny rok. ilustracja do artykulu wolowskie smieci ilustracja do artykułu Wołowskie śmieci

Budżet opiera się na ambitnych założeniach

Dokumenty RIO pokazują, że bezpieczeństwo finansów Wołowa zależy od realizacji kilku bardzo wymagających planów.

W budżecie na 2026 rok gmina zapisała 19 mln zł dochodów ze sprzedaży majątku. Tymczasem w 2025 roku sprzedaż przyniosła zaledwie 749 754,32 zł.

Reklama
Reklama

Plan na kolejny rok jest więc ponad 25 razy wyższy od ostatniego wykonania. RIO uznała, że realizacja tak wysokich dochodów ze sprzedaży majątku jest obarczona dużym ryzykiem.

Jednocześnie w Wieloletniej Prognozie Finansowej założono, że od 2027 roku Wołów będzie osiągał nadwyżki operacyjne na poziomie 8,7 mln zł rocznie. Dla porównania w 2025 roku nadwyżka operacyjna wyniosła 3,69 mln zł.

Oznacza to, że gmina zakłada ponad dwukrotne zwiększenie wyniku bieżącego budżetu. Bez realizacji tych założeń spłata zadłużenia może stać się znacznie trudniejsza.

Zobowiązania przechodzą na kolejny rok

Na koniec 2025 roku Wołów wykazywał także ponad 17,11 mln zł zobowiązań niewymagalnych. Nie były to zaległości po terminie, lecz już zaciągnięte zobowiązania, które obciążają następny budżet.

RIO zwróciła uwagę, że wpływają one na płynność finansową gminy i mogą ograniczać jej możliwości finansowe.

Do tego dochodzi niedobór w gospodarce odpadami. Gmina musi więc jednocześnie finansować bieżące usługi, regulować wcześniejsze zobowiązania, obsługiwać dług oraz znajdować środki na system, który nie pokrywa swoich kosztów z opłat mieszkańców.

Czy opłaty wzrosną?

Dane RIO nie przesądzają, że w Wołowie musi dojść do podwyżki opłat za odpady. Pokazują jednak wyraźnie, że obecne wpływy nie wystarczają na pokrycie kosztów systemu.

Przed władzami gminy stoją więc trzy podstawowe możliwości:

  • dalsze dopłacanie do systemu z budżetu;
  • ograniczenie kosztów jego funkcjonowania;
  • zmiana wysokości opłat ponoszonych przez mieszkańców.

Każde z tych rozwiązań ma konsekwencje. Dopłata ogranicza środki na inne zadania. Oszczędności mogą wpłynąć na jakość odbioru odpadów. Podwyżka obciąży gospodarstwa domowe.

Dlatego mieszkańcy powinni otrzymać szczegółową informację, z czego wynika niedobór, które koszty wzrosły najbardziej i czy gmina posiada plan zbilansowania systemu bez przerzucania całego ciężaru na właścicieli nieruchomości.

Formalna zgodność nie gwarantuje płynności

Dokumenty RIO pokazują, że Wołów pozostaje w sytuacji wysokiego napięcia finansowego. Budżet formalnie spełnia wymagania ustawowe, ale jego wykonanie zależy od sprzedaży majątku za 19 mln zł, osiągania znacznie wyższych nadwyżek operacyjnych oraz powstrzymania dalszego wzrostu zadłużenia.

Szczególnie ważne jest ostrzeżenie RIO, że samo przestrzeganie ustawowych limitów nie chroni jednostki samorządu przed utratą płynności finansowej. Izba zaleca uwzględnianie nie tylko prawnych ograniczeń dotyczących długu, lecz także rzeczywistych możliwości ekonomicznych gminy.

System odpadów, do którego w jednym roku zabrakło ponad 1,2 mln zł, nie jest głównym źródłem problemów Wołowa. Jest jednak kolejnym sygnałem, że margines bezpieczeństwa budżetu staje się coraz mniejszy.

W takich warunkach nawet pozornie niewielka luka może mieć znaczenie. Zwłaszcza gdy podobnych luk pojawia się więcej.

Autor: Rafał Chwaliński
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry