Ponad milion wyświetleń publikacji Radia DTR w Google Discover w ciągu trzech miesięcy. Setki tysięcy kolejnych prezentacji materiałów w wyszukiwarce Google i obecność w Google News. Można byłoby zacząć od liczb. My wolimy zacząć od podziękowania.
Bo za każdą z tych liczb jest ktoś, kto zdecydował się zatrzymać na chwilę, przeczytać artykuł, sprawdzić dokument, przesłać tekst dalej albo wrócić do Radia DTR kolejnego dnia.
I właśnie za to dziękujemy.
Ponad milion razy nasze materiały pojawiły się w Discover
Dane Google Search Console za ostatnie trzy miesiące pokazują, że materiały Radia DTR zostały wyświetlone w Google Discover około 1,02 miliona razy.
Przełożyło się to na około 39 tysięcy kliknięć, przy współczynniku CTR wynoszącym 3,8 proc.
Czytaj dalej
Powiązany temat
To nie oznacza miliona czytelników i nie zamierzamy tak tego przedstawiać. Wyświetlenie w Google nie jest tym samym co przeczytanie artykułu.
Ale oznacza coś innego, bardzo dla nas ważnego: system rekomendacyjny Google regularnie uznaje nasze materiały za treści, które warto pokazywać kolejnym odbiorcom.
A później decyzja należy już do człowieka.
I dziesiątki tysięcy razy w ostatnich miesiącach odpowiedź brzmiała: sprawdzam.
Nie tylko Discover
Radio DTR jest również coraz mocniej widoczne w tradycyjnych wynikach wyszukiwania.
W ciągu trzech miesięcy nasze publikacje zanotowały około 648 tysięcy wyświetleń w wyszukiwarce Google i ponad 11,2 tysiąca kliknięć.
Średnia pozycja wyniosła 8,1.
Ta ostatnia liczba może wyglądać najmniej efektownie, ale z punktu widzenia internetu jest szczególnie interesująca. Oznacza bowiem, że nasze materiały bardzo często konkurują o uwagę użytkownika już w obszarze pierwszej strony wyników wyszukiwania.
Do tego dochodzi Google News: około 14,9 tysiąca wyświetleń i 472 kliknięcia w analizowanym okresie.
Nie sumujemy tych wartości i nie ogłaszamy sztucznie „łącznego zasięgu”. Ten sam użytkownik może zetknąć się z naszym materiałem w kilku kanałach.
Wolimy liczby mniejsze, ale prawdziwe.
Zaczynaliśmy od spraw lokalnych. I nadal od nich zaczynamy
Radio DTR pozostaje redakcją mocno osadzoną w swoim regionie.
Piszemy o sprawach Trzebnicy, Obornik Śląskich, Zawoni, Prusic, Żmigrodu, Wiszni Małej i innych miejscowości Dolnego Śląska. Zaglądamy do dokumentów, budżetów, uchwał, decyzji administracyjnych i przetargów. Pytamy wtedy, kiedy odpowiedź nie jest oczywista.
Ale internet ma jedną ciekawą właściwość.
Nie zna granicy powiatu.
Historia zaczynająca się w niewielkiej gminie może opowiadać o problemie dotyczącym setek samorządów. Lokalny spór może pokazywać mechanizm występujący w całym kraju. Dokument znaleziony w małym urzędzie może zainteresować czytelnika oddalonego o kilkaset kilometrów.
Dlatego nasze materiały czytane są dziś nie tylko lokalnie i regionalnie.
Docierają do odbiorców z różnych części Polski, a także do osób zaglądających do Radia DTR spoza kraju.
I to jest dla nas chyba najbardziej interesująca część tej historii.
Lokalna redakcja nie musi mieć lokalnego sufitu
Przez lata określenie „portal lokalny” bywało traktowane niemal jak ograniczenie.
Lokalna redakcja. Lokalny temat. Lokalny zasięg.
Internet coraz wyraźniej pokazuje, że ten model przestaje być aktualny.
Można być redakcją lokalną pod względem miejsca pracy, znajomości terenu i tematów, którymi żyją mieszkańcy, a jednocześnie docierać znacznie dalej.
Warunek jest jeden.
Treść musi być wystarczająco dobra, aby zainteresować również człowieka, który nie mieszka obok.
I właśnie nad tym pracujemy.
To również ważna informacja dla naszych partnerów
Te dane mają jeszcze jeden wymiar.
Radio DTR współpracuje z lokalnymi przedsiębiorcami, organizatorami wydarzeń, instytucjami i firmami, które chcą dotrzeć do swoich odbiorców.
Przez długi czas reklama w medium lokalnym była postrzegana przede wszystkim jako sposób dotarcia do mieszkańców konkretnego miasta czy powiatu.
Dziś ten obraz jest znacznie szerszy.
Lokalne medium może mieć regionalną, krajową, a w niektórych przypadkach również międzynarodową dystrybucję treści.
Dlatego dla potencjalnego reklamodawcy nie powinno być już najważniejsze pytanie: „Jak duży jest wasz powiat?”.
Znacznie ciekawsze brzmi:
„Do ilu ludzi może dotrzeć dobry materiał opublikowany właśnie tutaj?”
Nasze ostatnie dane dają na to pytanie coraz bardziej interesującą odpowiedź.
Najważniejszego Google jednak nie policzy
Google potrafi policzyć wyświetlenia.
Potrafi policzyć kliknięcia.
Pokazuje pozycje, CTR, wykresy i trendy.
Nie policzy jednak wiadomości od mieszkańca, który pisze: „Sprawdźcie to”.
Nie policzy osoby, która przesyła dokument, bo uważa, że sprawa powinna zostać wyjaśniona.
Nie policzy czytelnika wracającego po kilku tygodniach, aby sprawdzić, jak zakończyła się historia, którą wcześniej opisaliśmy.
Nie policzy też zaufania.
A dla nas właśnie ono jest najważniejsze.
Dlatego zamiast pisać, że „osiągnęliśmy sukces”, wolimy powiedzieć coś prostszego.
Dziękujemy, że jesteście z nami.
Lokalnie.
Regionalnie.
W całej Polsce.
I coraz częściej także znacznie dalej.
My tymczasem robimy swoje.
Bo następny dokument sam się nie przeczyta.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.





