Od piątku 23 października 2026 roku kierowcy zapłacą mniej za wszystkie trzy podstawowe rodzaje paliw. Benzyna Pb95 potanieje do 6,56 zł, Pb98 do 7,28 zł, a olej napędowy do 7,99 zł za litr. To siódma kolejna obniżka maksymalnych cen benzyny. Diesel również tanieje po dwóch dniach podwyżek, jednak pozostaje znacznie droższy od Pb95. Radio DTR sprawdza, ile zmieni się koszt tankowania i dlaczego spadek cen paliw nie oznacza jednakowych korzyści dla wszystkich kierowców.
Piątkowe ceny paliw. Trzy obniżki, ale każda inna
Minister Energii ogłosił 22 października nowe maksymalne ceny detaliczne paliw obowiązujące w piątek 23 października.
Dane wskazują na spadek wszystkich trzech limitów. Największa obniżka dotyczy benzyny Pb98, a najmniejsza oleju napędowego.
| Rodzaj paliwa | 22 października | 23 października | Zmiana |
|---|---|---|---|
| Benzyna Pb95 | 6,63 zł | 6,56 zł | −7 gr |
| Benzyna Pb98 | 7,37 zł | 7,28 zł | −9 gr |
| Olej napędowy | 8,02 zł | 7,99 zł | −3 gr |
Po dwóch dniach niewielkich wzrostów maksymalna cena diesla ponownie spada poniżej 8 zł.
To istotna zmiana, ale nie oznacza, że olej napędowy zaczął tanieć w takim samym tempie jak benzyna.
Pb95 jest już o 55 groszy tańsza niż 14 października, a Pb98 aż o 73 grosze. Diesel w tym samym porównaniu pozostaje droższy o jeden grosz.
Wszystkie podane kwoty są cenami maksymalnymi brutto. Stacje paliw mogą stosować niższe stawki, ale nie mogą przekraczać limitów ustalonych przez ministra.
Ile kosztuje tankowanie 23 października?
Zmiany najlepiej widać przy porównaniu rachunków za konkretną ilość paliwa.
Przy nowych limitach zatankowanie 50 litrów benzyny Pb95 będzie kosztować maksymalnie 328 zł. Dla Pb98 rachunek wyniesie 364 zł, a dla oleju napędowego 399,50 zł.
Koszt tankowania według nowych stawek
| Paliwo | 10 litrów | 50 litrów | 100 litrów |
|---|---|---|---|
| Pb95 | 65,60 zł | 328,00 zł | 656,00 zł |
| Pb98 | 72,80 zł | 364,00 zł | 728,00 zł |
| Diesel | 79,90 zł | 399,50 zł | 799,00 zł |
O ile zmniejszy się rachunek za 50 litrów?
| Paliwo | 22 października | 23 października | Różnica |
|---|---|---|---|
| Pb95 | 331,50 zł | 328,00 zł | −3,50 zł |
| Pb98 | 368,50 zł | 364,00 zł | −4,50 zł |
| Diesel | 401,00 zł | 399,50 zł | −1,50 zł |
Kierowca tankujący 50 litrów Pb98 po cenie maksymalnej zapłaci o 4,50 zł mniej niż dzień wcześniej.
W przypadku diesla oszczędność wynikająca z porównania limitów wynosi zaledwie 1,50 zł.
Nie jest to jednak gwarantowana obniżka na każdej stacji. Jeżeli sprzedawca już wcześniej oferował paliwo poniżej nowego limitu, nie musi dodatkowo obniżać ceny.
Państwowy limit określa najwyższą dopuszczalną cenę, a nie jednolitą cenę obowiązującą na wszystkich dystrybutorach.
Od 14 października benzyna wyraźnie potaniała. A diesel?
Kolejne komunikaty Ministerstwa Energii pozwalają już prześledzić kierunek zmian w drugiej połowie miesiąca.
Jeszcze 14 października benzyna Pb95 kosztowała maksymalnie 7,11 zł, a Pb98 przekraczała granicę 8 zł. Od tego czasu limity obu paliw obniżano przy każdej kolejnej aktualizacji.
Sytuacja oleju napędowego była bardziej zmienna.
Maksymalne ceny paliw w drugiej połowie października
| Data obowiązywania | Pb95 | Pb98 | Diesel |
|---|---|---|---|
| 14.10 | 7,11 zł | 8,01 zł | 7,98 zł |
| 15.10 | 7,01 zł | 7,83 zł | 8,05 zł |
| 16.10 | 6,95 zł | 7,76 zł | 8,03 zł |
| 17–19.10 | 6,89 zł | 7,68 zł | 8,00 zł |
| 20.10 | 6,79 zł | 7,56 zł | 7,97 zł |
| 21.10 | 6,70 zł | 7,43 zł | 7,98 zł |
| 22.10 | 6,63 zł | 7,37 zł | 8,02 zł |
| 23.10 | 6,56 zł | 7,28 zł | 7,99 zł |
Porównanie z 14 października pokazuje, jak odmienne były zmiany.
Pb95: obniżka o 55 groszy na litrze, czyli około 7,7 proc.
Pb98: obniżka o 73 grosze, czyli około 9,1 proc.
Diesel: wzrost o 1 grosz, czyli około 0,1 proc.
W przeliczeniu na 50 litrów maksymalny rachunek za benzynę Pb95 zmniejszył się o 27,50 zł, a za Pb98 o 36,50 zł.
W przypadku diesla rachunek jest natomiast o 50 groszy wyższy niż 14 października.
To wyraźna różnica. Nie tylko w liczbach, ale także w konsekwencjach dla poszczególnych grup kierowców.
Diesel droższy od Pb95 o 1,43 zł. Różnica jeszcze się zwiększyła
W poprzednich materiałach Radia DTR zwracaliśmy uwagę na rosnącą rozbieżność między cenami benzyny i oleju napędowego.
Najnowsze dane potwierdzają ten trend, mimo piątkowej obniżki diesla.
14 października różnica między maksymalnymi cenami litra Pb95 i diesla wynosiła 87 groszy.
23 października wyniesie już 1,43 zł na litrze.
To wzrost różnicy o 56 groszy w ciągu dziewięciu dni.
Przy 50 litrach paliwa oznacza to 71,50 zł różnicy w rachunku, jeżeli porównamy oba paliwa według ich maksymalnych cen.
Nie należy jednak automatycznie przekładać tej kwoty na różnicę kosztów przejechania identycznego dystansu. Silniki benzynowe i wysokoprężne mają odmienne zużycie paliwa.
Dla oceny opłacalności eksploatacji samochodu należałoby uwzględnić spalanie, przebiegi, koszty serwisowania oraz warunki użytkowania.
Samo zestawienie cen litra pokazuje jednak istotne przesunięcie na rynku.
Benzyna tanieje szybko. Diesel, mimo piątkowej obniżki, pozostaje niemal na tym samym poziomie co dziewięć dni wcześniej.
Diesel tanieje, ale transport nie odczuje takiej ulgi jak kierowcy samochodów benzynowych
Cena oleju napędowego ma znaczenie nie tylko dla prywatnych użytkowników samochodów. To również ważny składnik kosztów transportu ciężarowego, rolnictwa, budownictwa oraz wielu usług.
Właśnie dlatego różnica pomiędzy tempem zmian cen benzyny i diesla zasługuje na szczególną uwagę.
Weźmy przykład przedsiębiorstwa transportowego zużywającego 20 tysięcy litrów oleju napędowego miesięcznie.
Piątkowa obniżka maksymalnej ceny o 3 grosze odpowiada potencjalnemu zmniejszeniu kosztów zakupu takiej ilości paliwa o 600 zł.
To wyliczenie modelowe, zakładające zakup po cenie maksymalnej i możliwość porównania identycznych warunków zakupu. W praktyce firmy transportowe często korzystają z kart flotowych, indywidualnych umów i rabatów.
Znacznie ważniejsze jest jednak to, że olej napędowy pozostaje drogi w porównaniu z benzyną.
Utrzymywanie się wysokich kosztów diesla może ograniczać korzyści, jakie gospodarka odczuwa ze spadających cen benzyny. Transport towarów i usług ma bowiem własną strukturę kosztową, a wahania cen paliwa są tylko jednym z jej elementów.
Nie ma przy tym podstaw, by stwierdzić, że trzy grosze obniżki automatycznie przełożą się na niższe ceny przewozów czy produktów w sklepach.
Dlaczego ceny benzyny i diesla tak bardzo się rozjechały?
Benzyna i olej napędowy powstają z ropy naftowej, ale są odrębnymi produktami, których ceny zależą od różnych warunków rynkowych.
Znaczenie mają przede wszystkim sytuacja na europejskim rynku paliw gotowych, poziom zapasów, dostępność importu oraz popyt ze strony odbiorców.
W przypadku oleju napędowego szczególnie istotne są potrzeby transportu, przemysłu i rolnictwa. Jesienią znaczenie mogą mieć również sezonowe zmiany zapotrzebowania na produkty rafineryjne należące do grupy średnich destylatów.
Nie oznacza to jednak, że właśnie te czynniki odpowiadają za konkretną cenę ustaloną na 23 października.
Do wyjaśnienia obecnych rozbieżności potrzebne jest porównanie notowań hurtowych benzyny i diesla, marż rafineryjnych, kursu złotego oraz sposobu wyznaczania maksymalnych cen detalicznych.
Bez tych danych można wiarygodnie opisać skalę zmian, ale nie można z pełną odpowiedzialnością przypisać ich jednej przyczynie.
Istotny pozostaje także fakt, że cena maksymalna jest wynikiem określonego mechanizmu prawnego i ekonomicznego, a nie bezpośrednim pomiarem ceny rynkowej na wszystkich stacjach.
Program CPN. Czy administracyjne ograniczanie cen rzeczywiście działa?
Rządowy program „Ceny Paliwa Niżej” ma obowiązywać do 31 grudnia 2026 roku.
W jego ramach VAT na objęte programem paliwa obniżono z 23 do 8 proc., zmniejszono akcyzę oraz wprowadzono mechanizm maksymalnych cen detalicznych.
Rząd przedstawia program jako instrument ochrony kierowców i przedsiębiorców przed skutkami niestabilności światowych rynków energetycznych.
Z punktu widzenia odbiorców paliw mechanizm ten wyznacza granicę, której stacja nie może przekroczyć.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie obniżki wynikają wyłącznie z interwencji państwa.
Ceny paliw mogą spadać również z powodu zmian cen ropy, produktów rafineryjnych, kursów walut i sytuacji konkurencyjnej.
Dlatego do pełnej oceny programu potrzebna jest odpowiedź na pytanie, ile kierowcy płaciliby bez obecnych rozwiązań.
To trudniejsze zagadnienie niż proste porównanie kolejnych obwieszczeń, ponieważ wymaga oszacowania ceny w scenariuszu bez interwencji państwa.
Nie można więc na podstawie samego spadku limitu z 7,11 zł do 6,56 zł przypisać całej tej różnicy skuteczności programu CPN.
Kto zapłaci za program? Rachunek nie kończy się przy dystrybutorze
Niższy VAT i akcyza ograniczają obciążenia podatkowe związane ze sprzedażą paliw. Oznaczają zarazem mniejsze wpływy jednostkowe do budżetu państwa niż przy wcześniejszych stawkach.
Rząd przewidział dodatkowe źródło finansowania programu w postaci podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych.
Podatek ma dotyczyć zysków uznanych za nadzwyczajne, a nie całych przychodów ze sprzedaży.
Nie jest jednak przesądzone, że wpływy z tego źródła pokryją wszystkie skutki budżetowe obniżonych podatków paliwowych.
Ostateczny bilans wymaga znajomości rzeczywistych wpływów z VAT i akcyzy, dochodów z podatku od nadzwyczajnych zysków oraz szczegółowych danych o funkcjonowaniu programu.
Powstaje również pytanie o sytuację po 31 grudnia.
Jeżeli preferencje podatkowe wygasną bez rozwiązań zastępczych, może pojawić się presja na wzrost cen detalicznych. Ostateczny efekt będzie jednak zależał od ówczesnych cen hurtowych i pozostałych czynników rynkowych.
Z tego powodu już teraz zasadne byłoby przedstawienie przez rząd wariantów zakończenia programu.
Kierowcy i przedsiębiorcy powinni wiedzieć nie tylko, ile kosztuje paliwo jutro, ale również jakie mechanizmy mogą wpływać na ich wydatki po zakończeniu osłon.
Co będzie obowiązywać w weekend?
Piątkowe ceny maksymalne zostały ogłoszone 22 października. Zgodnie z zasadami wskazywanymi przez Ministerstwo Energii ceny obowiązujące w ostatnim dniu roboczym przed weekendem stosuje się również w dni wolne oraz w następnym dniu roboczym, włącznie z tym dniem.
Oznacza to, że przy braku odrębnych okoliczności zmieniających ten harmonogram limity z piątku 23 października powinny obowiązywać także w sobotę 24 października, niedzielę 25 października i poniedziałek 26 października.
Dla kierowców planujących podróż weekendową oznacza to możliwość wcześniejszego ustalenia maksymalnego kosztu tankowania.
Warto jednak sprawdzić ceny na kilku stacjach. Rządowy limit nie zakazuje konkurencji cenowej i sprzedawcy mogą oferować paliwo poniżej wyznaczonego pułapu.
Wnioski Radia DTR: benzyna wygrywa, diesel nadal pozostaje problemem
Najnowsze stawki przynoszą pozytywną zmianę dla wszystkich kierowców, ponieważ maksymalne ceny trzech podstawowych rodzajów paliw spadają.
Nie oznacza to jednak jednakowej poprawy sytuacji.
W ciągu dziewięciu dni maksymalna cena Pb95 zmniejszyła się o 55 groszy, a Pb98 o 73 grosze. Diesel pozostaje praktycznie na tym samym poziomie co 14 października.
To ważny sygnał również dla przedsiębiorców. Znaczący spadek cen benzyny nie oznacza automatycznie równie dużej ulgi dla transportu i branż korzystających głównie z oleju napędowego.
Program CPN może ograniczać najwyższe ceny na stacjach, ale nie eliminuje odmiennych tendencji na rynkach poszczególnych paliw.
Dlatego kolejne komunikaty powinny być oceniane w szerszym kontekście: zmian cen hurtowych, rzeczywistych cen detalicznych, kosztów programu i jego przyszłości po zakończeniu roku.
Benzyna tanieje siódmy raz z rzędu, diesel wraca poniżej 8 zł. To dobra wiadomość przed weekendem. Ale prawdziwe pytanie brzmi: czy mamy do czynienia z trwałą poprawą sytuacji na rynku paliw, czy tylko z kolejnym etapem cenowej huśtawki?
Od odpowiedzi zależeć będzie znacznie więcej niż rachunek za najbliższe tankowanie. Czytaj dalej Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.Ten temat ma ciąg dalszy






