sobota 3 października 2026
02/10/2026Dziennikarz i redaktor naczelny

Wojewoda Dolnośląski zakończył postępowanie dotyczące umowy zawartej z radną Marzanną Jurzystą-Ziętek, uznając, że nie doszło do naruszenia zakazu wynikającego z ustawy o samorządzie powiatowym. Nowe dokumenty uzyskane przez Radio DTR nie dowodzą, że stanowisko wojewody jest błędne. Pokazują jednak coś, czego nie można już potraktować jako czysto teoretycznej możliwości: dyrektor PCPR w innych czynnościach prawnych rzeczywiście działała z upoważnienia Zarządu Powiatu i podpisywała dokumenty w imieniu Powiatu Trzebnickiego.

Sprawa Marzanny Jurzysty-Ziętek miała być zamknięta.

21 września 2026 roku Wojewoda Dolnośląski zakończył postępowanie nadzorcze dotyczące umowy cywilnoprawnej zawartej pomiędzy Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Trzebnicy a radną Rady Powiatu Trzebnickiego.

Reklama

Dzień później poinformował Radio DTR, że analiza otrzymanych wyjaśnień nie potwierdziła przesłanek naruszenia art. 23 ustawy o samorządzie powiatowym. Organ nadzoru zgodził się z wyjaśnieniami Rady Powiatu.

Jednym z kluczowych elementów tej argumentacji było to, kto powierzył radnej wykonywanie pracy.

I właśnie wokół tego pytania pojawiły się nowe dokumenty.

Nie przesądzają odpowiedzi. Ale powodują, że pytanie trzeba postawić jeszcze raz — znacznie precyzyjniej.

Umowa z radną

Z dokumentów Rady Powiatu wynika, że Marzanna Jurzysta-Ziętek została zatrudniona w Powiatowym Ośrodku Interwencji Kryzysowej działającym przy PCPR w Trzebnicy.

Umowę zawarto na okres od 4 maja do 30 września 2026 roku.

Radna miała wykonywać zadania psychologa w wymiarze 110 godzin miesięcznie, za wynagrodzeniem 55 zł brutto za godzinę.

Rada Powiatu, analizując sprawę na żądanie wojewody, uznała, że nie doszło do naruszenia art. 23 ust. 5 ustawy o samorządzie powiatowym.

Przepis jest krótki:

zarząd powiatu lub starosta nie może powierzyć radnemu powiatu, w którym uzyskał mandat, wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej.

Rada zwróciła uwagę, że umowę zawarła dyrektor PCPR, a nie Zarząd Powiatu ani starosta.

W swoim stanowisku podkreśliła również, że umowa nie była przedmiotem uchwały Zarządu Powiatu ani efektem indywidualnego aktu powierzenia pracy przez Starostę Trzebnickiego.

To stało się jednym z fundamentów końcowej oceny sprawy.

Wojewoda zaakceptował tę konstrukcję

Wojewoda ostatecznie stwierdził, że przepisy prawa nie zabraniają radnemu świadczenia usług na podstawie umowy cywilnoprawnej zawartej z jednostką organizacyjną powiatu.

To stanowisko nie jest pozbawione podstaw prawnych.

W orzecznictwie sądów administracyjnych rzeczywiście można znaleźć pogląd, że skoro radny może być zwykłym pracownikiem jednostki organizacyjnej samorządu, to kierownik takiej jednostki może również zawrzeć z nim umowę cywilnoprawną, o ile nie dochodzi do sytuacji objętej ustawowym zakazem.

Dlatego sam fakt:

radna + PCPR + umowa cywilnoprawna

nie wystarcza do stwierdzenia naruszenia prawa.

Problem zaczyna się dopiero poziom głębiej.

Podpis dyrektora nie zawsze oznacza samodzielne działanie dyrektora

1 października Radio DTR otrzymało z PCPR obszerny pakiet dokumentów dotyczących funkcjonowania pieczy zastępczej i porozumień zawieranych przez Powiat Trzebnicki z innymi samorządami.

I właśnie tam znajduje się informacja istotna dla sprawy radnej.

W porozumieniach podpisywanych przez Powiat Trzebnicki dyrektor PCPR Ewa Kowal występuje bowiem w części dokumentów na podstawie upoważnienia Zarządu Powiatu Trzebnickiego.

W jednym z dokumentów zawartych jeszcze 24 grudnia 2025 roku wskazano wprost:

Ewa Kowal – Dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Trzebnicy – działa na podstawie upoważnienia Zarządu Powiatu nr 195/2023 z 21 grudnia 2023 roku.

To nie wszystko.

Na końcu tego porozumienia jej podpis znajduje się pod nagłówkiem:

„W imieniu Powiatu Trzebnickiego”.

Obok przewidziano miejsce na podpis Skarbnika Powiatu.

To nie był jednorazowy przypadek

Dokumentacja pokazuje, że taki model reprezentacji Powiatu nie pojawił się dopiero wraz z Ewą Kowal.

W starszym porozumieniu z 2021 roku ówczesny dyrektor PCPR Robert Korytkowski również występował po stronie Powiatu Trzebnickiego na podstawie upoważnienia Zarządu — wówczas nr 58/2021.

Wyłania się więc pewien organizacyjny mechanizm:

Zarząd Powiatu udziela upoważnienia → dyrektor PCPR dokonuje określonych czynności → dokument podpisywany jest w imieniu Powiatu.

To bardzo ważne rozróżnienie.

Bo pytanie nie brzmi już wyłącznie:

kto trzymał długopis i podpisał umowę?

Pytanie brzmi:

w czyim imieniu i na podstawie czyjego umocowania podpis został złożony?

I tutaj zaczyna się właściwy problem

Nowe dokumenty nie dowodzą, że umowa Marzanny Jurzysty-Ziętek została zawarta na podstawie upoważnienia nr 195/2023.

Nie znamy jeszcze pełnej treści tego upoważnienia.

Nie wiemy również, czy 4 maja 2026 roku nadal obowiązywało w niezmienionym zakresie ani czy obejmowało zawieranie takich umów jak umowa z psychologiem.

Porozumienie dotyczące pieczy zastępczej i umowa o świadczenie usług psychologa to dwa różne stosunki prawne.

Nie można więc przenosić jednego mechanizmu na drugi tylko dlatego, że dokumenty podpisuje ta sama osoba.

Ale można — i trzeba — zadać inne pytanie:

czy wojewoda przed zakończeniem postępowania ustalił podstawę prawną działania dyrektor PCPR przy tej konkretnej umowie?

Brak uchwały Zarządu nie musi kończyć analizy

W stanowisku Rady Powiatu znajduje się bardzo istotne zdanie.

Rada wskazała, że umowa radnej:

nie była przedmiotem uchwały Zarządu Powiatu ani efektem indywidualnego aktu powierzenia pracy przez starostę.

Problem polega na tym, że odpowiedź ta wyklucza indywidualne działanie Zarządu lub starosty.

Nie odpowiada jednak jeszcze na pytanie o wcześniejsze, generalne upoważnienie.

Wyobraźmy sobie prosty mechanizm.

Zarząd nie podejmuje za każdym razem osobnej uchwały dotyczącej konkretnego dokumentu. Wcześniej upoważnia dyrektora jednostki do określonej kategorii czynności. Dyrektor następnie wykonuje te czynności samodzielnie, ale źródłem jego umocowania pozostaje wcześniejsza decyzja Zarządu.

Właśnie taki mechanizm — przynajmniej przy innych czynnościach prawnych — dokumenty PCPR pokazują w praktyce.

Dlatego stwierdzenie:

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

„nie było indywidualnej uchwały Zarządu”

nie odpowiada jeszcze na pytanie:

„czy dyrektor działała na podstawie generalnego upoważnienia Zarządu?”.

Ustawa mówi o „powierzeniu”, a nie o podpisie

To rozróżnienie staje się szczególnie istotne przy dokładnym czytaniu art. 23 ust. 5.

Ustawodawca nie napisał:

„zarząd lub starosta nie może podpisać z radnym umowy”.

Napisał, że zarząd lub starosta nie może powierzyć radnemu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej.

To nie przesądza interpretacji przepisu.

Pokazuje jednak, że przy badaniu sprawy znaczenie może mieć nie tylko osoba składająca podpis, lecz również prawny mechanizm powierzenia pracy.

A więc:

kto zdecydował o zawarciu umowy?

kto określił jej warunki?

w czyim imieniu występowała dyrektor?

z jakiego dokumentu wynikało jej umocowanie?

czy była to samodzielna kompetencja kierownika jednostki, czy kompetencja wykonywana na podstawie upoważnienia?

Art. 48 może mieć znaczenie

Ustawa o samorządzie powiatowym przewiduje również mechanizm reprezentowania Powiatu.

Art. 48 reguluje składanie oświadczeń woli w sprawach majątkowych i możliwość udzielania upoważnień osobom działającym w strukturze powiatu.

Sąd Najwyższy zwracał już uwagę, że przepis ten dotyczy szeroko rozumianej sfery cywilnoprawnej Powiatu.

To właśnie dlatego ustalenie podstawy działania dyrektor PCPR nie jest pytaniem o polityczne motywy, gospodarność czy celowość zatrudnienia.

To pytanie o legalność i reprezentację.

A legalność była dokładnie tym kryterium, według którego sprawę badał wojewoda.

Czego wojewoda nie może badać — a co powinien ustalić

Wojewoda w swojej odpowiedzi zaznaczył, że nie może oceniać celowości, rzetelności ani gospodarności działań samorządu.

Nie może również prowadzić nadzoru na podstawie oceny, czy wybór konkretnego kontrahenta był rozsądny albo jakie były rzeczywiste intencje stron.

To prawda.

Ale czym innym jest pytanie:

„dlaczego zatrudniono właśnie tę osobę?”

a czym innym:

„na podstawie jakiego umocowania prawnego osoba podpisująca zawarła umowę?”.

Pierwsze może dotyczyć celowości albo motywów.

Drugie dotyczy konstrukcji prawnej czynności.

I właśnie tutaj nowe dokumenty nadają sprawie nowe znaczenie.

Jest jeszcze jedno pytanie

W lipcu wojewoda polecił Radzie Powiatu zbadać sprawę nie tylko pod kątem art. 23 ust. 5.

Wskazał również art. 23 ust. 1–4 oraz art. 25b, czyli przepisy o charakterze antykorupcyjnym.

W końcowym piśmie stwierdził natomiast wprost, że nie doszło do naruszenia art. 23 ust. 1, 2 i 5.

Nie wyjaśnił w analogiczny sposób końcowego wyniku analizy art. 23 ust. 3 i 4 oraz art. 25b.

To kolejny element, który warto doprecyzować.

I jeszcze chronologia

Wojewoda zażądał przeprowadzenia postępowania w terminie 30 dni.

Jego pismo zostało doręczone Starostwu 21 lipca.

Odpowiedź Rady Powiatu wpłynęła do wojewody 9 września.

Postępowanie zakończono 21 września.

Nowe dokumenty PCPR Radio DTR uzyskało dopiero 1 października.

Dlatego nie można twierdzić, że wojewoda je zignorował.

Nie wiadomo natomiast, czy sam posiadał upoważnienie nr 195/2023, znał jego treść albo w inny sposób ustalił podstawę umocowania dyrektor PCPR.

I właśnie to jest dziś najważniejsze pytanie.

Ta historia nie sprowadza się już do tego, czy radna mogła pracować w PCPR

To byłoby zbyt duże uproszczenie.

Orzecznictwo pokazuje, że sam radny nie jest automatycznie wyłączony z możliwości świadczenia pracy na rzecz jednostki organizacyjnej samorządu.

Sprawa jest bardziej subtelna.

Chodzi o to, czy konkretną pracę powierzono w sposób, którego zakazuje ustawa.

A żeby na to odpowiedzieć, trzeba najpierw ustalić, kto prawnie dokonał tego powierzenia.

Nowe dokumenty nie dają jeszcze odpowiedzi.

Ale pokazują bardzo wyraźnie, że samo zdanie:

„umowę podpisała dyrektor PCPR”

może być dopiero początkiem analizy, a nie jej końcem.

Radio DTR będzie więc dalej ustalać treść upoważnienia Zarządu Powiatu nr 195/2023, jego zakres obowiązywania w 2026 roku oraz podstawę prawną, na której dyrektor PCPR zawarła konkretną umowę z Marzanną Jurzystą-Ziętek.

Dopiero wtedy będzie można odpowiedzieć na pytanie najważniejsze:

czy dyrektor podpisując tę umowę działała wyłącznie jako kierownik PCPR — czy również jako osoba wykonująca umocowanie pochodzące od Zarządu Powiatu?

I od odpowiedzi na to pytanie może zależeć, czy sprawa rzeczywiście została zakończona.

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.