Ośrodek Interwencji Kryzysowej utworzony przez niewłaściwy organ, pięcioletnia umowa najmu bez wykazanego upoważnienia do zaciągnięcia wieloletniego zobowiązania, jedna oferta i brak porównania stawek rynkowych. Protokół Regionalnej Izby Obrachunkowej pokazuje znacznie więcej niż kilka urzędniczych pomyłek. Pokazuje systemowy problem z rozumieniem kompetencji, odpowiedzialności i nadzoru w Powiecie Trzebnickim.
W administracji publicznej kompetencja nie jest ozdobnikiem, który można dopisać po fakcie. Upoważnienie nie jest kartką wyciąganą z szuflady dopiero wtedy, gdy przychodzi kontrola. A jednostka organizacyjna Powiatu nie staje się niezależnym państwem tylko dlatego, że ma własnego dyrektora, stronę internetową i rachunki bankowe.
Tymczasem z protokołu kompleksowej kontroli gospodarki finansowej Powiatu Trzebnickiego, przeprowadzonej przez Regionalną Izbę Obrachunkową, wyłania się obraz dokładnie odwrotny. Najpierw podejmowano decyzje, tworzono struktury, wybierano lokal i podpisywano wieloletnią umowę. Dopiero później rozpoczęło się poszukiwanie argumentów, które miały wykazać, że wszystko odbyło się prawidłowo.
OIK utworzył Zarząd, chociaż decyzja należała do Rady
Powiatowy Ośrodek Interwencji Kryzysowej w Trzebnicy został utworzony uchwałą nr 144/2024 Zarządu Powiatu Trzebnickiego z 23 sierpnia 2024 roku. Tego samego dnia Zarząd zmienił regulamin organizacyjny Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie i umieścił OIK w jego strukturze.
Regionalna Izba Obrachunkowa nie pozostawiła w tej sprawie miejsca na wygodne interpretacje. Kontrolujący stwierdzili, że Zarząd Powiatu podjął rozstrzygnięcie należące do kompetencji Rady Powiatu.
Według RIO doszło do przekroczenia ustawowych uprawnień oraz naruszenia podziału kompetencji pomiędzy organami Powiatu. Utworzenie jednostki organizacyjnej powinno nastąpić w drodze uchwały Rady Powiatu. Zadaniem Zarządu miało być przygotowanie projektu takiej uchwały i wykonanie jej postanowień, a nie zastępowanie Rady.
To nie jest drobna literówka ani niewłaściwie wpisany numer artykułu. To pytanie o to, czy organ wykonawczy Powiatu zrobił coś, czego zgodnie z prawem zrobić nie powinien.
Starosta Małgorzata Matusiak próbowała wyjaśniać, że w podstawie prawnej uchwały pojawiła się „oczywista omyłka”, natomiast dwie uchwały Zarządu należy traktować jako komplementarne i regulujące sferę organizacyjną OIK.
RIO tej argumentacji nie podzieliła. Wskazała na konieczność przestrzegania podziału kompetencji i doprowadzenia stanu prawnego do zgodności z obowiązującymi przepisami poprzez podjęcie właściwej uchwały przez Radę Powiatu.
Rada Powiatu później rzeczywiście zajęła się statusem OIK. Nie zmienia to jednak podstawowego pytania: przez jaki czas ośrodek funkcjonował na podstawie aktu przyjętego przez organ, który — według RIO — przekroczył swoje kompetencje?
PCPR nie działa we własnym imieniu
W tej sprawie szczególnie ważne jest ustalenie, czym właściwie jest Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie.
PCPR nie jest odrębną osobą prawną ani niezależną instytucją funkcjonującą poza strukturą Powiatu. Jest powiatową jednostką organizacyjną i budżetową. Działa w imieniu i na rzecz Powiatu Trzebnickiego, wykonując powierzone zadania oraz gospodarując środkami publicznymi w granicach udzielonych upoważnień.
RIO napisała to w protokole wprost przy analizie rachunków prowadzonych na potrzeby PFRON i programów realizowanych przez PCPR:
Powiat jest stroną umów, PCPR nie ma odrębnej osobowości prawnej, działa w imieniu i na rzecz Powiatu oraz jest jedynie realizatorem zadania.
To zdanie ma znaczenie znacznie szersze niż techniczna obsługa rachunków bankowych.
Nie można więc dziś powiedzieć: „To PCPR wynajął lokal”, „to dyrektor PCPR wybrała ofertę” albo „to PCPR prowadzi OIK”, a następnie uznać, że odpowiedzialność Powiatu gdzieś po drodze wyparowała.
Nie wyparowała.
Dyrektor PCPR działa na podstawie upoważnień otrzymanych od organów Powiatu. Środki znajdują się w budżecie Powiatu. Wieloletnie zobowiązania obciążają Powiat. OIK, po połączeniu z PCPR, działa w jego strukturze. Nadzór sprawują organy Powiatu.
PCPR i OIK nie są osobnymi księstwami. Nie mają własnej polityki zagranicznej, mennicy ani granicy na korytarzu. Są częścią administracji Powiatu Trzebnickiego, za którą ktoś odpowiada.
Pięć lat najmu i prawie 300 tysięcy złotych
23 sierpnia 2024 roku Powiat Trzebnicki, reprezentowany przez dyrektor PCPR Ewę Kowal, zawarł z Andrzejem Razikiem umowę najmu lokalu przy ul. Jana Olszewskiego 5 w Trzebnicy.
Lokal o powierzchni 70 metrów kwadratowych miał służyć Ośrodkowi Interwencji Kryzysowej. Zaproponowana stawka wynosiła 70 zł za metr kwadratowy, czyli 4900 zł miesięcznie.
Przy niezmienionej stawce przez pięć lat daje to 294 tysiące złotych. Do tego mogą dochodzić inne opłaty albo zmiany wynikające z warunków umowy.
Problem polega nie tylko na wysokości wydatku.
RIO stwierdziła, że z ogólnego upoważnienia udzielonego Ewie Kowal 21 grudnia 2023 roku nie wynikało wprost prawo do zaciągania wieloletnich zobowiązań. Podczas kontroli nie wykazano jednoznacznie, aby przed podpisaniem umowy dyrektor PCPR otrzymała odrębne upoważnienie wymagane przy zobowiązaniu wykraczającym poza jeden rok budżetowy.
To fundamentalna kwestia. Dyrektor jednostki nie może sam rozszerzyć sobie zakresu uprawnień tylko dlatego, że uzna daną umowę za potrzebną.
Jeżeli zobowiązanie ma obciążać budżet Powiatu przez pięć lat, musi istnieć odpowiednia podstawa do jego zaciągnięcia.
Upoważnienie przyszło po podpisaniu umowy?
W dodatkowych wyjaśnieniach Starosta wskazała uchwałę nr 206/2024 z 31 grudnia 2024 roku oraz uchwałę nr 9/2025 z 30 stycznia 2025 roku. Miały one przekazywać kierownikom powiatowych jednostek organizacyjnych uprawnienia do zawierania umów niezbędnych do zachowania ciągłości działania, których płatności wykraczały poza rok budżetowy.
Problem jest widoczny bez lupy.
Umowę najmu zawarto 23 sierpnia 2024 roku. Przywołane dodatkowo uchwały zostały podjęte kilka miesięcy później.
Powstaje zatem pytanie, czy dokumenty uchwalone 31 grudnia 2024 roku i 30 stycznia 2025 roku mogły stanowić podstawę dla zobowiązania zaciągniętego w sierpniu 2024 roku.
Czy późniejszym upoważnieniem próbowano uzasadnić wcześniejszą decyzję? Czy istniał inny dokument obowiązujący w dniu podpisania umowy? Kto sprawdził zakres pełnomocnictwa Ewy Kowal przed związaniem Powiatu umową na pięć lat?
Protokół RIO nie daje Powiatowi wygodnej odpowiedzi. Kontrolujący zapisali, że właściwego upoważnienia nie wykazano.
Jedna oferta i żadnego porównania cen
Powiat tłumaczył, że do najmu istniejącego lokalu nie trzeba było stosować przepisów Prawa zamówień publicznych. PCPR zamieścił jednak 23 lipca 2024 roku zapytanie ofertowe na swojej stronie internetowej.
Wpłynęła jedna oferta — złożona przez Przedsiębiorstwo Usługowo-Handlowe Andrzej Razik.
Komisję do analizy dokumentów powołano 1 sierpnia 2024 roku. Informację o wyborze oferty opublikowano 6 sierpnia.
RIO ustaliła jednak, że nie przedstawiono dokumentów potwierdzających przeprowadzenie analizy porównawczej stawek czynszu obowiązujących na lokalnym rynku.
W konsekwencji kontrolujący nie mogli ocenić, czy zaoferowane 70 zł za metr kwadratowy było ceną rynkową. Nie mogli również stwierdzić, czy warunki zapytania zapewniały rzeczywistą konkurencyjność.
To bardzo poważne ustalenie.
Samo zamieszczenie zapytania na stronie internetowej nie tworzy jeszcze konkurencji. Zwłaszcza jeśli informacja dociera do niewielkiej grupy zainteresowanych, wpływa jedna oferta, a jednostka nie sprawdza, ile kosztują podobne lokale w Trzebnicy.
Procedura może wyglądać poprawnie na papierze, a jednocześnie nie dawać żadnej odpowiedzi na najważniejsze pytanie: czy Powiat wybrał najkorzystniejsze rozwiązanie?
Najemca i skarbnik Powiatu
Umowę zawarto z Andrzejem Razikiem. W naszych wcześniejszych materiałach wskazywaliśmy, że jest on mężem Jolanty Razik — obecnej skarbnik Powiatu Trzebnickiego.
Analizowane przez Radio DTR oświadczenia majątkowe wskazywały na wspólność małżeńską przy wykazywanych składnikach majątku. W dostępnych nam dokumentach nie znaleźliśmy informacji o rozdzielności majątkowej.
Sama relacja rodzinna nie przesądza jeszcze o naruszeniu prawa. Zwiększa jednak obowiązek zachowania przejrzystości oraz potrzebę szczególnie starannego udokumentowania ceny, konkurencyjności, upoważnień i przepływu decyzji finansowych.
Tymczasem wpłynęła jedna oferta, nie przeprowadzono udokumentowanego porównania cen rynkowych, a RIO nie wykazano właściwego upoważnienia do podpisania umowy wieloletniej.
Potrzebna jest również jednoznaczna odpowiedź, czy umowa zawarta 23 sierpnia 2024 roku otrzymała wymaganą kontrasygnatę skarbnika albo osoby przez niego upoważnionej. Jeżeli tak — kto jej udzielił? Jeżeli nie — na jakiej podstawie Powiat uznał zobowiązanie za skuteczne?
To nie jest polowanie na rodzinne powiązania. To element kontroli nad wydawaniem publicznych pieniędzy.
Pieniędzy nie było, potem się znalazły
RIO ustaliła również, że w pierwotnej uchwale budżetowej Powiatu oraz planie finansowym PCPR na 2024 rok nie przewidziano wydatków na najem lokalu dla OIK.
Środki w wysokości 29 400 zł wprowadzono zmianą budżetu 13 sierpnia 2024 roku. Umowę podpisano dziesięć dni później.
Na 2025 rok zabezpieczono 58 800 zł. Na 2026 rok już 65 500 zł.
Skąd wzrost o 6700 zł? Czy wynika z waloryzacji czynszu, dodatkowych opłat, kosztów administracyjnych, czy innych postanowień umowy?
Powiat powinien przedstawić pełne rozliczenie lokalu: czynsz, media, koszty dostosowania, wyposażenie, remonty oraz wszystkie dodatkowe świadczenia ponoszone z budżetu.
Mieszkańcy mają prawo wiedzieć nie tylko, ile zapisano w jednym paragrafie budżetu, lecz ile faktycznie kosztuje utrzymanie OIK i jaka część tej kwoty trafia do właściciela lokalu.
Sygnał był. Zarząd nie znalazł problemu
7 października 2025 roku do Zarządu Powiatu wpłynęło pismo dotyczące tej sprawy, skierowane również do RIO. Autor domagał się wykonania obowiązku wynikającego z art. 304 Kodeksu postępowania karnego.
Zarząd zapoznał się z pismem, uzyskał informacje od dyrektor PCPR oraz stanowisko adwokata obsługującego Starostwo. Następnie uznał, że nie ma podstaw do złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.
RIO przyjęła te wyjaśnienia do wiadomości. Nie jest to jednak równoznaczne z potwierdzeniem, że wszystkie działania były prawidłowe.
Wręcz przeciwnie: po analizie dokumentów Izba wskazała przekroczenie kompetencji przez Zarząd, brak wykazania odpowiedniego upoważnienia do zobowiązania wieloletniego oraz brak analizy pozwalającej ocenić rynkowy charakter ceny i rzeczywistą konkurencyjność postępowania.
Innymi słowy: Zarząd nie znalazł powodów do dalszego działania, lecz kontrola zewnętrzna znalazła cały katalog powodów do zadawania pytań.
Kto właściwie nadzorował PCPR?
To najważniejsze pytanie całej sprawy.
Skoro PCPR działa w imieniu i na rzecz Powiatu, kto przed podpisaniem umowy sprawdził:
- czy OIK został prawidłowo utworzony;
- czy dyrektor PCPR posiada odpowiednie upoważnienie;
- czy zobowiązanie może obejmować pięć kolejnych lat;
- czy wymagano kontrasygnaty;
- czy cena lokalu jest rynkowa;
- czy zapytanie ofertowe zapewniało rzeczywistą konkurencję;
- czy powiązania rodzinne nie wymagają dodatkowych zabezpieczeń i jawności;
- czy interes Powiatu został należycie chroniony?
Jeżeli nikt tego nie sprawdził, mamy do czynienia z rażąco słabym nadzorem.
Jeżeli sprawdzono i mimo to podjęto takie decyzje, pojawia się pytanie o poziom kompetencji osób odpowiedzialnych.
A jeśli problemy dostrzeżono, lecz je zlekceważono, sprawa staje się jeszcze poważniejsza.
Odpowiedzialność prowadzi do Zarządu
Powiat nie może zasłaniać się PCPR. Zarząd nie może zasłaniać się dyrektorem jednostki. Starosta nie może sprowadzać sprawy do technicznej pomyłki w podstawie prawnej.
To organy Powiatu tworzą jednostki, uchwalają i wykonują budżet, udzielają upoważnień, powołują kierownictwo oraz odpowiadają za nadzór.
Protokół RIO pokazuje, że w sprawie OIK zawiodło kilka kolejnych bezpieczników. Błędnie rozłożono kompetencje, podpisano wieloletnią umowę bez wykazania właściwego upoważnienia, nie udokumentowano porównania cen, a odpowiedzialność rozmyto pomiędzy Zarząd, Starostę i PCPR.
To nie jest już historia o jednym lokalu.
To opowieść o sposobie zarządzania Powiatem Trzebnickim: najpierw decyzja, później poszukiwanie podstawy prawnej, a na końcu wyjaśnienie, że właściwie nic poważnego się nie wydarzyło.
Tyle że tym razem na biurku leży protokół Regionalnej Izby Obrachunkowej. A dokumenty, w przeciwieństwie do urzędowych opowieści, mają tę niewygodną właściwość, że pamiętają daty.
Pytania Radia DTR do władz Powiatu
Do Starosty i Zarządu Powiatu Trzebnickiego kierujemy następujące pytania:
- Na jakiej dokładnie podstawie Ewa Kowal była 23 sierpnia 2024 roku uprawniona do zawarcia pięcioletniej umowy najmu?
- Czy umowa otrzymała kontrasygnatę skarbnika albo osoby przez niego upoważnionej?
- Kto udzielił kontrasygnaty i kiedy?
- Dlaczego w toku kontroli wskazano uchwały podjęte dopiero po zawarciu umowy?
- Czy Powiat dysponuje analizą lokalnych cen najmu z 2024 roku?
- Dlaczego nie udokumentowano porównania stawki 70 zł za metr kwadratowy z innymi lokalami?
- Jakie były wszystkie koszty utrzymania i dostosowania lokalu OIK w latach 2024–2026?
- Z czego wynika wzrost zabezpieczonych wydatków z 58 800 zł w 2025 roku do 65 500 zł w 2026 roku?
- Kto sprawował nadzór prawny i finansowy nad przygotowaniem oraz zawarciem umowy?
- Jakie konsekwencje służbowe lub organizacyjne wyciągnięto po ustaleniach RIO?
- Kiedy Zarząd dowiedział się, że uchwałę o utworzeniu OIK powinien podjąć inny organ?
- Czy Powiat przeprowadził własny audyt wszystkich umów wieloletnich zawieranych przez kierowników podległych jednostek?
Odpowiedzi opublikujemy w całości albo dokładnie odnotujemy ich brak.
Bo PCPR i OIK nie są niezależnymi wyspami. Są częścią Powiatu Trzebnickiego. I właśnie tam prowadzi odpowiedzialność za decyzje, wydatki oraz lekceważenie zasad, które miały chronić publiczne pieniądze.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.









