Starostwo odsyła zamiast przekazać? Spór o jeden wniosek

urzad nie dla petenta
Oceń materiał

Czy urząd powinien pomóc obywatelowi dotrzeć do właściwego organu, czy wystarczy wskazać adres i zamknąć sprawę? W Trzebnicy pojawiło się pytanie o praktykę administracji. Wniosek o informację publiczną dotyczący nieruchomości przy ul. Stawowej zamiast zostać przekazany dalej – został odesłany z sugestią, by redakcja sama skierowała pytania do innej instytucji.


Czy trudno przekazać pismo dalej?

Sprawa zaczęła się od standardowego wniosku o udostępnienie informacji publicznej skierowanego do Starostwa Powiatowego w Trzebnicy. Pytania dotyczyły nieruchomości przy ul. Stawowej.

Odpowiedź przyszła szybko. W piśmie podpisanym z upoważnienia starosty przez członka zarządu powiatu wskazano jednak tylko jedno:

ReklamaCollaborator

„w zakresie wskazanym we wniosku należy zwrócić się do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Trzebnicy.”

Nie ma tam informacji, czy starostwo samo przekazało sprawę do właściwego organu. Nie ma też decyzji o odmowie. Jest jedynie wskazanie adresu.

Na pierwszy rzut oka to drobiazg. Ale właśnie na takich drobiazgach w administracji opiera się praktyka działania urzędów.


Sekretariat potrafił – dlaczego tym razem nie?

W praktyce mieszkańcy i dziennikarze często wysyłają pytania do sekretariatów urzędów. To normalne.

Sekretariat jest właśnie po to, by korespondencję:

  • zarejestrować,

  • przekazać do właściwego wydziału,

  • dopilnować jej obiegu w urzędzie.

W przypadku Starostwa Powiatowego w Trzebnicy taka praktyka działała dotychczas bez problemu. Pytania trafiały do odpowiednich komórek organizacyjnych i wracały odpowiedzi.

Dlatego tym bardziej zaskoczyło stanowisko, w którym urząd ograniczył się do wskazania innej instytucji.


Procedura jednak istnieje

Urzędnicza odpowiedź sugerowała, że ustawa o dostępie do informacji publicznej nie przewiduje procedury przekazywania wniosku według właściwości.

Problem w tym, że administracja publiczna działa nie tylko na podstawie jednej ustawy. W sprawach proceduralnych stosuje się także Kodeks postępowania administracyjnego.

A ten mówi wprost: jeśli organ uzna, że sprawa należy do innego organu, może przekazać ją dalej.

W praktyce wiele urzędów właśnie tak robi – szczególnie wtedy, gdy chodzi o sprawy między instytucjami publicznymi działającymi w tym samym powiecie.


Urząd wskazuje drogę – obywatel idzie sam

Powstaje więc pytanie natury praktycznej:

czy administracja powinna ułatwiać obywatelowi uzyskanie informacji, czy raczej ograniczyć się do wskazania właściwego adresu?

Formalnie jedno i drugie jest możliwe.
Ale różnica w podejściu bywa ogromna.

W pierwszym przypadku urząd sam przekazuje sprawę dalej.
W drugim – obywatel zaczyna korespondencję od początku.


Drobna sprawa, duży obraz administracji

Ta historia jest w gruncie rzeczy drobna. Jeden wniosek, jedno pismo, jedna odpowiedź.

Ale dobrze pokazuje pewien mechanizm działania urzędów.

Administracja publiczna ma służyć obywatelowi. A czasem wystarczyłoby jedno kliknięcie w systemie kancelaryjnym, aby pismo trafiło tam, gdzie powinno.

I wtedy nikt nie musiałby zadawać pytania:

czy naprawdę tak trudno przekazać wiadomość dalej?

Autor: Rafał Chwaliński
Obserwuj Radio DTR w Google News

📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR, aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry