Jeszcze niedawno powiatowy transport autobusowy był projektem zawieszonym między opracowaniami, konsultacjami i decyzjami, których wciąż nie było. Powiat wydał wcześniej 55 tys. zł na przygotowanie koncepcji, ale system nie ruszył. Teraz sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Radio DTR dotarło do dokumentów pokazujących cztery konkretne linie, przystanki, godziny kursów i termin rozpoczęcia przewozów. Starostwo sprawdza też, ile przewoźnicy chcieliby otrzymywać za jeden wozokilometr.
Transport, który miał utknąć w decyzjach, najwyraźniej ruszył — przynajmniej na papierze. Tyle że mieszkańcy ani radni nie usłyszeli jeszcze, ile będzie kosztował i kto za niego zapłaci.
55 tysięcy już wydano. Autobusy jednak nie pojechały
Historia powiatowej komunikacji nie zaczyna się dzisiaj.
W 2025 roku w budżecie Powiatu Trzebnickiego pojawił się rozdział 60004 – Lokalny transport zbiorowy. Plan po zmianach wynosił 56 tys. zł. Z tej kwoty 55 tys. zł wydano na zakup usług pozostałych.
Radio DTR opisywało już wcześniej sprawę opracowania dotyczącego organizacji komunikacji powiatowej. Dokumentacja miała być początkiem budowania systemu przewozów łączącego gminy powiatu.
Tyle że etap projektowania nie zamienił się w etap jazdy autobusów.
Powiat tłumaczył, że przed wdrożeniem konieczne są dalsze ustalenia, konsultacje z gminami oraz rozstrzygnięcie sposobu organizacji systemu.
Przez kolejne miesiące można było więc odnieść wrażenie, że pomysł trafił na urzędową bocznicę.
Teraz okazuje się, że lokomotywa znowu ruszyła.
Nie koncepcja. Cztery konkretne linie
Dokument, do którego dotarło Radio DTR, nie przypomina już luźnego opracowania opisującego, jak kiedyś mogłaby wyglądać komunikacja.
To bardzo konkretny opis przewozów.
Według dokumentu usługi miałyby być świadczone od 1 września do 31 grudnia 2026 roku, od poniedziałku do piątku, z wyłączeniem dni świątecznych.
Zaplanowano cztery linie.
Pierwsza ma połączyć Barkowo, Żmigród, Prusice i Oborniki Śląskie.
Druga prowadzi z Niezgody przez Żmigród, Skokową i Prusice do Obornik Śląskich.
Trzecia ma łączyć Złotów, Zawonię, Trzebnicę, Marcinowo i Oborniki Śląskie. Jej długość to około 51,65 km w jednym kierunku, a plan zakłada cztery pary kursów dziennie.
Czwarta prowadzi z Wiszni Małej przez Szewce do Obornik Śląskich. Tutaj również przewidziano cztery pary kursów dziennie.
To już nie jest zdanie: „warto byłoby uruchomić komunikację”.
To są kilometry, przystanki, godziny i liczba kursów.
Autobus o 6:05, ostatni o 15:50
Dokument schodzi nawet do poziomu konkretnych godzin.
Na pierwszej linii pierwszy kurs z Barkowa przewidziano około godz. 6:05, a ostatni kurs z Obornik Śląskich około 15:50. Kursy mają być rozłożone możliwie równomiernie i skomunikowane z transportem kolejowym. Rozkład powinien również uwzględniać funkcjonowanie szkół oraz przyjazdy i odjazdy pociągów.
Podobnie szczegółowo opisano pozostałe trasy.
Trudno więc mówić już wyłącznie o teoretycznym rozważaniu potrzeb transportowych mieszkańców.
Ktoś wykonał pracę, która wygląda jak przygotowanie do realnego uruchomienia systemu.
Starostwo pyta rynek: ile za kilometr?
I tutaj pojawia się najważniejszy nowy element.
Równolegle z przygotowaniem szczegółowego zakresu przewozów prowadzone jest szacowanie wartości zamówienia.
Potencjalni przewoźnicy zostali poproszeni o przedstawienie kalkulacji kosztu wykonywania przewozów, w tym ceny za jeden wozokilometr.
To bardzo ważny moment całej historii.
Administracja nie pyta już wyłącznie:
czy mieszkańcy potrzebują komunikacji?
Pyta:
ile trzeba będzie za nią zapłacić?
Radio DTR występuje zarówno do Powiatu Trzebnickiego, jak i przedsiębiorców z pytaniami o przedstawione stawki. Chcemy ustalić, ilu przewoźników odpowiedziało na rozeznanie rynku, jakie ceny zaproponowali oraz jaka wartość całego przedsięwzięcia wynika z otrzymanych kalkulacji.
Jest jeszcze pytanie o pieniądze
I właśnie ono może okazać się najważniejsze.
Jeżeli przewozy rzeczywiście miałyby ruszyć 1 września, ich finansowanie dotyczyłoby jeszcze roku budżetowego 2026.
W 2025 roku Powiat potrafił wyodrębnić środki na lokalny transport zbiorowy — w rozdziale 60004 zapisano 56 tys. zł, z czego niemal całość wykorzystano.
Teraz skala przedsięwzięcia jest nieporównywalnie większa.
Cztery linie. Codzienne kursy. Kilkaset kilometrów przewozów. Kilka autobusów. Cztery miesiące funkcjonowania systemu.
Dlatego Radio DTR pyta Powiat także o to, w jakiej pozycji budżetu na 2026 rok zabezpieczono pieniądze na uruchomienie przewozów oraz czy finansowanie ma pochodzić wyłącznie ze środków Powiatu, czy również z dopłat państwowych i udziału gmin.
Co wydarzyło się pomiędzy „nie ma decyzji” a czterema gotowymi liniami?
To jest dziś najciekawsze pytanie.
Jeszcze niedawno projekt był przedstawiany jako przedsięwzięcie wymagające kolejnych konsultacji i rozstrzygnięć organizacyjnych.
Teraz istnieją cztery szczegółowo opisane trasy, dokładne przystanki, godziny, wymagania dotyczące realizacji przewozów, termin ich rozpoczęcia oraz rozeznanie rynku dotyczące kosztów.
Co więc wydarzyło się w międzyczasie?
Czy Zarząd Powiatu podjął już decyzję o uruchomieniu komunikacji?
Czy zakończono rozmowy z gminami?
Czy wiadomo, kto będzie organizatorem przewozów?
Czy zabezpieczono finansowanie?
I najważniejsze:
czy 1 września mieszkańcy naprawdę zobaczą autobusy na nowych trasach?
Na te pytania będziemy szukali odpowiedzi.
Bo po miesiącach, w których powiatowa komunikacja wyglądała jak projekt zatrzymany między dokumentami a decyzjami, pojawił się ślad pokazujący coś zupełnie innego.
Ktoś właśnie zaczął liczyć, ile będzie kosztowało jej uruchomienie.
Radio DTR sprawdza dalej
To pierwszy materiał z serii dotyczącej przygotowywanej komunikacji powiatowej.
W kolejnych publikacjach pokażemy szczegółowo planowane trasy, sprawdzimy ceny przedstawione przez przewoźników oraz poszukamy odpowiedzi na pytanie, czy i gdzie w budżecie Powiatu Trzebnickiego znajdują się pieniądze na uruchomienie nowego systemu transportowego.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.







