Tężnie za miliony. Trzebnica nowym uzdrowiskiem?

trzebnickie uzdrowisko czy studnia bez dna
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Gmina od lat inwestuje ogromne środki w marzenie o statusie uzdrowiska. W oficjalnych dokumentach pojawiają się tężnie, geotermia, wody lecznicze, odwiert „Jadwiga T-1”, projekt „Powrót do źródeł” i zapowiedź nowej, zdrowotno-rekreacyjnej przyszłości Trzebnicy.

Tylko że za tą opowieścią idą konkretne pieniądze.

W raporcie o stanie Gminy Trzebnica za 2025 rok wskazano, że uruchomienie odwiertu geotermalnego było jednym z najbardziej symbolicznych działań roku. Samorząd przedstawia je jako inwestycję, która ma przybliżać gminę do projektu „Trzebnica. Powrót do źródeł” i stworzyć perspektywę ponownego zaistnienia miasta jako miejsca o charakterze uzdrowiskowym.

Brzmi ambitnie.

Ale w tej sprawie pojawia się pytanie, którego nie da się już schować pod warstwą promocyjnej mgiełki z tężni: dlaczego przez lata nie wykorzystano istniejącego odwiertu  IG-1, skoro miał być dostępny od lat siedemdziesiątych XX wieku? ilustracja do artykulu trzebnickie uzdrowisko czy studnia bez dna ilustracja do artykułu trzebnickie uzdrowisko czy studnia bez dna

Ile pochłonęły tężnie i uzdrowiskowa wizja?

W raporcie za 2024 rok tężnie solankowe pojawiają się jako element miejskiej przestrzeni. Dokument wspomina, że na terenie miasta funkcjonują trzy parki, liczne zieleńce i tężnie solankowe, które opisano jako ozdobę miasta oraz dowód zaangażowania gminy w tworzenie przyjaznej przestrzeni do życia.

Rok później narracja jest już znacznie szersza. W raporcie za 2025 rok gmina wskazuje, że w ramach gospodarki komunalnej i ochrony środowiska przeznaczono 14,26 mln zł, a dominującą pozycją były zadania związane z ochroną gleby i wód podziemnych. Obejmowały one wykorzystanie wód leczniczych z otworu IG-1, dokumentację projektową tężni solankowych oraz prace poszukiwawcze przy otworze badawczym T-1 Jadwiga.

I tu zaczyna się zasadniczy problem.

W dokumentach wszystko trafia do jednej dużej narracji: wody lecznicze, tężnie, geotermia, odwierty, przyszłe baseny termalne, park wodny, uzdrowisko. Dla mieszkańca, który chce zrozumieć realny koszt tej polityki, to za mało. Brakuje prostego rozbicia: ile wydano na same tężnie, ile na dokumentację, ile na obsługę odwiertu IG-1, ile na nowe prace przy T-1 Jadwiga, a ile będzie trzeba wydać w kolejnych latach.

Bo czym innym jest spacer przy tężni, a czym innym wieloletni projekt finansowany z budżetu, długu, refundacji i kolejnych zobowiązań.

Gotowy odwiert IG-1. Dlaczego nie zarabia?

Najważniejsze pytanie brzmi dziś nie tylko: po co Trzebnicy nowy odwiert?

Pytanie brzmi: dlaczego włodarz i radni nie przeznaczyli wystarczających środków na realne wykorzystanie gotowego odwiertu IG-1, który — według lokalnych informacji — jest dostępny od lat siedemdziesiątych XX wieku?

Jeżeli taki zasób istnieje, to powinien być pierwszym przyczółkiem uzdrowiskowym gminy. Naturalnym początkiem całej strategii.

To wokół niego można było budować pijalnię wód.
To on mógł zasilać tężnie.
To on mógł dawać mieszkańcom i turystom pierwszy, namacalny dowód, że Trzebnica nie tylko mówi o uzdrowisku, ale rzeczywiście z niego korzysta.
To on mógł pracować na markę miasta.

A jednak w przestrzeni publicznej wciąż wraca pytanie: dlaczego ten odwiert nie zarabia?

Dlaczego przez tyle lat nie stał się widocznym elementem życia miasta? Dlaczego nie zbudowano wokół niego produktu turystyczno-zdrowotnego? Dlaczego nie ma rozpoznawalnej pijalni? Dlaczego solanka — jeśli parametry na to pozwalają — nie stała się codziennym symbolem Trzebnicy, tylko elementem kolejnych dokumentów, planów i obietnic?

Jeżeli gmina dysponuje gotowym odwiertem, a mimo to przez lata nie potrafiła zamienić go w działający element gospodarki uzdrowiskowej, to mieszkańcy mają prawo zapytać: czy problemem był brak pieniędzy, brak decyzji, brak odwagi, brak projektu, czy po prostu brak skuteczności?

Odwiert „Jadwiga T-1”: przełom czy kolejna studnia kosztów?

W raporcie za 2025 rok przy odwiercie „Jadwiga T-1” pojawiają się już bardzo konkretne liczby. Gmina wskazuje, że pozyskała środki z NFOŚiGW na zadanie „Poszukiwanie wód termalnych w Trzebnicy”, wybrała inżyniera kontraktu oraz wykonawcę prac wiertniczych. Prace rozpoczęły się w pierwszym kwartale 2025 roku.

Wydatki netto podane w raporcie wyglądają następująco:

  • I kwartał 2025 roku: 2 180 000 zł netto, z czego zrefundowano 2 000 000 zł netto;
  • III kwartał 2025 roku: 1 505 586,75 zł netto, w całości zrefundowane;
  • IV kwartał 2025 roku: 3 798 778,02 zł netto, w całości zrefundowane;
  • do rozliczenia w 2026 roku pozostaje 10 993 635,23 zł netto wydatków i 9 883 635,23 zł netto refundacji.

Samo zadanie ma wartość przekraczającą 22 mln zł. Według raportu odwiert ma kluczowe znaczenie dla rozwoju ekologicznej energetyki oraz przywrócenia Trzebnicy statusu uzdrowiska.

Tylko że nowe miliony nie unieważniają starego pytania.

Jeżeli od lat istnieje odwiert G-1 / IG-1, to dlaczego nie został najpierw w pełni wykorzystany? Dlaczego nie stał się podstawą pijalni, tężni, edukacji zdrowotnej, promocji miasta, małej infrastruktury uzdrowiskowej i lokalnej gospodarki turystycznej?

Najpierw powinno się pokazać, że gmina potrafi zarządzać tym, co już ma. Dopiero potem przekonywać mieszkańców, że potrzebne są kolejne wielomilionowe etapy.

Czy Trzebnica buduje uzdrowisko, czy tylko finansuje wizję?

Raport za 2025 rok mówi o przyszłych basenach termalnych, rozbudowie Gminnego Parku Wodnego Trzebnica-Zdrój oraz stworzeniu nowoczesnego ośrodka uzdrowiskowego — „jedynego uzdrowiska na północ od Wrocławia”.

To może być silny kierunek rozwojowy. Trzebnica ma położenie, historię, walory krajobrazowe, tężnie, funkcję pielgrzymkową i rekreacyjną. W raporcie sama określa się jako ośrodek o charakterze około uzdrowiskowo-turystycznym i pielgrzymkowym.

Ale status uzdrowiska nie powstaje z samej ambicji.

Potrzebny jest model finansowy. Potrzebna jest odpowiedź, kto zapłaci za utrzymanie infrastruktury. Potrzebna jest kalkulacja przychodów. Potrzebna jest informacja, ile gmina może zarobić, ile musi dopłacić i po ilu latach inwestycja ma zacząć pracować na mieszkańców.

Na razie raporty pokazują duże inwestycje i wielkie aspiracje, ale nie pokazują jasno, kiedy i w jaki sposób ta wizja ma zacząć przynosić trwały dochód.

Reklama
Reklama
Reklama

Budżet już jest mocno obciążony

Nie można rozmawiać o uzdrowisku w oderwaniu od finansów gminy.

W 2024 roku wydatki Gminy Trzebnica wyniosły 194,63 mln zł, w tym wydatki majątkowe 37,69 mln zł. Zadłużenie ogółem na koniec 2024 roku wyniosło 107 mln zł.

W 2025 roku budżet zakończył się deficytem w wysokości 11,92 mln zł. Deficyt sfinansowano kredytami i pożyczkami w kwocie 6,52 mln zł oraz wolnymi środkami w wysokości 5,4 mln zł.

Na koniec 2025 roku dług Gminy Trzebnica wyniósł 116,65 mln zł i był o 7,86 mln zł wyższy od wielkości planowanej w uchwale WPF. Relacja długu do dochodów, po ustawowych korektach, wyniosła 76,93%.

To oznacza, że każdy kolejny etap uzdrowiskowej wizji musi być oceniany nie tylko przez pryzmat marzeń, ale także zdolności budżetu do ich udźwignięcia.

Bo tężnie mogą pachnieć solanką, ale raty długu nie pachną niczym romantycznym.

Czego powinni dziś zapytać radni?

Radni nie powinni dziś ograniczać się do zachwytu nad wizją uzdrowiska. Powinni publicznie zapytać:

Dlaczego przez lata nie wykorzystano w pełni odwiertu IG-1?

Jakie środki od 2018 roku przeznaczono na jego utrzymanie, badania, zabezpieczenie i przygotowanie do komercyjnego lub uzdrowiskowego wykorzystania?

Czy istnieją aktualne badania parametrów wody z tego odwiertu?

Czy woda z  IG-1 może zasilać tężnie, pijalnię albo inne elementy infrastruktury zdrowotnej?

Dlaczego odwiert nie generuje przychodów?

Czy gmina przygotowała biznesplan dla pijalni wód, tężni, basenów termalnych i przyszłej funkcji uzdrowiskowej?

Jakie będą roczne koszty utrzymania tej infrastruktury?

Czy bez nowego odwiertu T-1 Jadwiga nie można było rozpocząć budowy realnego produktu uzdrowiskowego w oparciu o istniejący zasób?

To są pytania podstawowe. Nie złośliwe. Nie polityczne. Gospodarskie.

Najpierw wykorzystać to, co jest

Czytaj dalej

Zanim czytasz dalej

Największy problem w tej sprawie polega na tym, że Trzebnica opowiada o przyszłości, ale nie rozliczyła się do końca z przeszłością.

Jeżeli odwiert IG-1 rzeczywiście jest dostępny od lat siedemdziesiątych XX wieku, to powinien być pierwszym sprawdzianem skuteczności władz. Bo samorząd nie musi od razu budować wielkiego uzdrowiska. Może zacząć od rzeczy prostych i mierzalnych: pijalni, punktu informacyjnego, małej infrastruktury zdrowotnej, wykorzystania solanki, produktu turystycznego, edukacji, partnerstwa z lokalnymi przedsiębiorcami.

Jeżeli tego nie zrobiono, to trudno oczekiwać, że mieszkańcy bez pytań przyjmą kolejne wielomilionowe projekty.

Bo uzdrowisko nie zaczyna się od konferencji, folderu i przecięcia wstęgi. Zaczyna się od sprawnego wykorzystania zasobów, które już są.

Wizja czy skarbonka bez dna?

Trzebnica może mieć potencjał uzdrowiskowy. To trzeba powiedzieć uczciwie. Ma historię, krajobraz, położenie, rozpoznawalność i ambicję. Ale potencjał to jeszcze nie wynik finansowy.

Oficjalne raporty pokazują, że gmina inwestuje duże pieniądze w kierunek zdrowotno-rekreacyjny. Pokazują też, że zadłużenie rośnie, deficyt istnieje, a kolejne rozliczenia inwestycji przechodzą na następne lata.

Dlatego najważniejsze pytanie brzmi dziś nie tylko: czy Trzebnica zostanie uzdrowiskiem?

Najważniejsze pytanie brzmi: dlaczego przez tyle lat nie wykorzystano w pełni gotowego odwiertu IG-1 i dlaczego ten zasób nie zarabia już dziś na uzdrowiskową przyszłość miasta?

Dopóki nie ma odpowiedzi na to pytanie, każda kolejna opowieść o tężniach, wodach termalnych i uzdrowisku będzie miała jeden słaby punkt.

Będzie wyglądała tak, jakby gmina szukała nowych źródeł, zanim rozliczyła się z tych, które miała pod nogami od pół wieku.

Ten artykuł jest częścią
Magazynu Radio DTR 6/2026
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →

📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Rafał Chwaliński
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry