Powiat sukcesu. A gdzie są dokumenty?

sukces czy fasada malgorzaty matusiak w starostwie
Oceń materiał
Radio DTR czyta:
Gotowy do czytania

Wotum zaufania, absolutorium, kwiaty, wspólne zdjęcie i dobrze znana fraza: „nie zwalniamy tempa”. Tak wygląda oficjalny obraz Powiatu Trzebnickiego po głosowaniu nad wykonaniem budżetu za 2025 rok. Problem w tym, że za tą komunikacją stoją pytania, na które mieszkańcy mają prawo znać odpowiedzi.

Na profilu Małgorzaty Matusiak, Starosty Powiatu Trzebnickiego, pojawił się wpis po decyzji Rady Powiatu o udzieleniu zarządowi wotum zaufania i absolutorium za 2025 rok.

Brzmi jak klasyczny komunikat zwycięstwa. Jest satysfakcja. Jest „odpowiedzialne gospodarowanie środkami publicznymi”. Są podziękowania dla radnych, pracowników, sołtysów i osób zaangażowanych w realizację zadań. Jest też zapowiedź dalszej pracy „dla dobra mieszkańców naszego powiatu”.

Reklama
Reklama

Tyle że w lokalnej polityce najciekawsze bywa nie to, co widać na oficjalnym zdjęciu. Najciekawsze jest często to, czego na tym zdjęciu nie ma.

Czy absolutorium kończy pytania?

Nie. Absolutorium nie jest certyfikatem nieomylności. Nie jest też pieczątką z napisem: „wszystko wyjaśnione”. To formalna decyzja rady dotycząca wykonania budżetu.

Można więc przyjąć budżet, można udzielić wotum zaufania, można zrobić pamiątkowe zdjęcie. Ale nadal zostają pytania o sposób zarządzania, transparentność, wydatki, koszty promocji, dostęp do informacji i realne efekty działań powiatu.

A tu zaczyna się mniej wygodna część tej historii.

Bo oficjalna narracja Powiatu Trzebnickiego jest bardzo konsekwentna: rozwój, inwestycje, współpraca, bezpieczeństwo, wspólnota. Słowa płyną gładko. Jak dobrze wypolerowany parkiet przed balem.

Tyle że dokumenty, odpowiedzi urzędowe i dane finansowe nie zawsze tańczą w tym samym rytmie. ilustracja do artykulu sukces czy fasada starosty ilustracja do artykułu sukces czy fasada starosty

Co pokazuje Facebook starosty?

Media społecznościowe Małgorzaty Matusiak budują obraz powiatu aktywnego, obecnego i stale uczestniczącego w wydarzeniach. Pikniki, przeglądy zespołów, wydarzenia sportowe, spotkania, uroczystości, podziękowania, kwiaty, zdjęcia, uśmiechy.

To oczywiście element pracy osoby publicznej. Starosta reprezentuje powiat. Ma prawo uczestniczyć w wydarzeniach. Ma prawo informować mieszkańców o działaniach zarządu.

Ale problem zaczyna się wtedy, gdy reprezentacja zaczyna przykrywać treść.

Bo mieszkańcy mają prawo wiedzieć nie tylko, gdzie starosta była i komu wręczyła kwiaty. Mają też prawo wiedzieć, jakie decyzje podjęto, jakie dokumenty powstały, jakie były koszty, jakie wnioski wyciągnięto i kto za co odpowiada.

Władza publiczna nie jest profilem lifestyle’owym. Nawet jeśli czasem bardzo się stara.

Gdzie kończy się promocja, a zaczyna zarządzanie?

Najbardziej wyrazistym przykładem są bale charytatywne organizowane wokół wsparcia dla Szpitala im. św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy.

W przekazie publicznym to sukces. Jest dobroczynność. Są darczyńcy. Są piękne deklaracje. Przy III Balu pojawia się kwota 184 tys. zł zebranych środków. Brzmi imponująco.

Ale dokumenty finansowe pokazują również drugą stronę medalu: koszty organizacji wydarzenia. Według dostępnych danych przy ostatniej edycji miały one przekroczyć 70 tys. zł, w tym znaczną część stanowiły hotel i catering.

I tu pojawia się podstawowe pytanie: czy mieszkańcy dostają pełną informację o bilansie takich wydarzeń?

Bo jeśli bal charytatywny jest przedstawiany jako wielki sukces zbiórki, to opinia publiczna powinna równolegle znać koszty jego organizacji. Zwłaszcza wtedy, gdy w mechanizmie finansowania pojawiają się środki publiczne, szpital, powiat, dotacje, faktury i instytucje zależne od samorządu.

Dobroczynność jest piękna. Ale dobroczynność finansowana po części z publicznych pieniędzy wymaga podwójnej przejrzystości. Inaczej zamiast dobroczynności robi się promocja z dopłatą. A to już mniej wzrusza, bardziej kosztuje.

Czy bal finansowali darczyńcy, czy system publiczny?

To pytanie jest kluczowe.

Według przekazanych informacji oficjalnie zbiórkę prowadzi fundacja, ale dokumenty wskazują, że o środki na organizację wydarzeń występował szpital, a część faktur była wystawiana bezpośrednio na Powiat Trzebnicki.

Jeżeli tak było, mieszkańcy powinni otrzymać prostą tabelę: ile zebrano, ile wydano, kto zapłacił, z jakiego paragrafu, na jaki cel, komu przekazano środki i co konkretnie za nie kupiono.

Bez poezji. Bez konfetti. Bez „wspólnego dobra” jako zasłony dymnej.

Bo w finansach publicznych najważniejsze nie jest to, czy było elegancko. Najważniejsze jest to, czy było jasno.

Co nie pasuje do narracji sukcesu?

W oficjalnym obrazie Powiatu Trzebnickiego mocno wybrzmiewają inwestycje drogowe. Remonty, przebudowy, współpraca z gminami, kolejne zadania. Ten element przekazu ma swoje znaczenie, bo drogi są widoczne, konkretne i łatwe do pokazania mieszkańcom.

Tyle że zarządzanie powiatem to nie tylko asfalt.

To także pomoc społeczna, polityka kadrowa, przejrzystość urzędu, dostęp do informacji publicznej, kontrola jednostek organizacyjnych, sposób wydawania pieniędzy i reagowanie na problemy.

A właśnie w tych obszarach pojawiają się wątpliwości.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

W materiałach, które analizuje redakcja, wraca temat odmów udostępniania informacji, kwalifikowania wystąpień starosty jako „występów” lub dokumentów wewnętrznych, a także problemów z uzyskaniem pełnego obrazu tego, co dzieje się podczas oficjalnych spotkań, konferencji i wydarzeń.

Jeśli urząd mówi dużo publicznie, ale niewiele chce potem pokazać w dokumentach, to nie jest komunikacja. To dekoracja.

Czy przemówienie starosty jest informacją publiczną?

Czytaj dalej

Powiązany temat

To pytanie brzmi może technicznie, ale ma duże znaczenie.

Jeżeli osoba pełniąca funkcję publiczną występuje podczas wydarzenia jako starosta, reprezentuje urząd, powiat i wspólnotę samorządową. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, co mówi w ich imieniu i w ramach sprawowanej funkcji.

Urzędowa argumentacja, że wystąpienie miało charakter „występu”, „podziękowania”, „recytacji” albo dokumentu wewnętrznego, budzi poważne pytania.

Bo jeśli starosta mówi jako starosta, to trudno udawać, że urząd nagle znika, a zostaje wyłącznie prywatna scena.

Władza publiczna nie może być jawna tylko wtedy, gdy sama chce się pochwalić. Jawność zaczyna się właśnie tam, gdzie pojawia się niewygodne pytanie.

Co pokazują kontrole i dokumenty?

W materiałach pojawia się również kwestia negatywnej oceny dotyczącej przeciwdziałania przemocy domowej za 2023 rok. Według przywoływanych informacji kontrola miała wykazać m.in. brak obowiązującego programu przez część roku oraz problemy z realizacją zadań ustawowych.

To nie jest drobiazg administracyjny.

Przeciwdziałanie przemocy domowej to jeden z tych obszarów, w których zaniedbania nie są abstrakcją. Za nimi stoją konkretni ludzie, rodziny, dramaty i sytuacje, w których instytucje powinny działać szybko, odpowiedzialnie i bez pozorów.

Jeśli więc w tym samym czasie oficjalna komunikacja skupia się głównie na wydarzeniach, uroczystościach i sukcesach, to powstaje poważny rozdźwięk.

Nie chodzi o to, by zakazać kwiatów i zdjęć. Chodzi o to, by za kwiatami nie ginęły sprawy, które nie mieszczą się w eleganckim kadrze.

Ile kosztuje polityka kadrowa i prawna?

Kolejnym wątkiem są wydatki na obsługę prawną i sprawy kadrowe. W przekazanych materiałach pojawia się m.in. kwota 16 605 zł za zastępstwo procesowe w wybranych sprawach.

Sama obsługa prawna nie jest niczym nadzwyczajnym. Każdy urząd korzysta z prawników. Problem pojawia się wtedy, gdy koszty te stają się skutkiem konfliktów, sporów personalnych, błędów zarządczych albo decyzji, których można było uniknąć.

Tu znów potrzebne są dane. Ile powiat wydaje na obsługę prawną? Ile kosztują sprawy pracownicze? Ile sporów urząd przegrał, ile wygrał, ile zakończyło się ugodą? Czy z tych spraw wyciągnięto jakiekolwiek wnioski?

Bo odpowiedzialne gospodarowanie środkami publicznymi nie polega wyłącznie na tym, że budżet formalnie się zamknął. Polega też na tym, że publiczne pieniądze nie idą na gaszenie pożarów, które wcześniej samemu się rozpaliło.

Czy rada pyta, czy tylko głosuje?

Wotum zaufania i absolutorium to także test dla radnych.

Radni nie są publicznością na akademii. Nie zostali wybrani po to, by przyjmować komunikaty, klaskać i ustawiać się do zdjęcia. Ich zadaniem jest kontrola zarządu, zadawanie pytań, sprawdzanie dokumentów i reprezentowanie mieszkańców.

Dlatego po takim głosowaniu warto pytać nie tylko o to, kto był „za”, a kto „przeciw”. Warto pytać, jakie pytania zadano przed głosowaniem. Czy analizowano koszty balów? Czy rozmawiano o odmowach udostępniania informacji? Czy wrócono do wyników kontroli? Czy pytano o obsługę prawną, politykę kadrową i realny nadzór nad jednostkami?

Bo demokracja lokalna nie umiera od razu. Ona najpierw zasypia na komisjach.

Jaki obraz powiatu zostaje po zdjęciu?

Po oficjalnym wpisie starosty zostaje obraz jedności, satysfakcji i dobrze wykonanej pracy. To obraz ważny dla władzy. Potrzebny politycznie. Wygodny komunikacyjnie.

Ale mieszkańcy powiatu mają prawo zobaczyć też drugi obraz.

Ten z fakturami.
Ten z odmowami.
Ten z kontrolami.
Ten z pytaniami o koszty.
Ten z dokumentami, których urząd nie chce pokazać.
Ten z tematami, które nie mieszczą się w komunikacie o sukcesie.

Dopiero zestawienie obu obrazów pozwala ocenić, jak naprawdę działa Powiat Trzebnicki.

Nie chodzi o to, by odbierać komukolwiek prawo do satysfakcji po absolutorium. Chodzi o to, by satysfakcja władzy nie zastępowała kontroli społecznej.

Bo powiat to nie scena.
Powiat to instytucja publiczna.

A instytucja publiczna nie powinna bać się pytań. Nawet wtedy, gdy na zdjęciu wszyscy się uśmiechają.

zrzut ekranu 2026 06 18 o 18.19.57

Ten artykuł jest częścią
Magazynu Radio DTR 6/2026
, 30+ materiałów z regionu w jednym miejscu
Kup wydanie za 10 zł →

📰 Śledź nas w
Google News, bądź na bieżąco z regionem

☕ Postaw kawę
Autor: Rafał Chwaliński
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry