Dlaczego akurat one? Jakie były zasady naboru i o co toczyła się gra?
Program „Kierunek Muzeum” nie był rozdawnictwem ani „szczęśliwym trafem”. To konkurs grantowy z jasno określonymi kryteriami, w którym liczyła się jakość projektu, jego spójność z podstawą programową oraz realna wartość edukacyjna. W edycji 2025/2026 na ogólnopolskiej liście beneficjentów znalazły się tylko trzy szkoły z Wrocławia i okolic — dwie z samego miasta oraz jedna z powiatu trzebnickiego.
🏙️ Wrocław – dwie szkoły na liście
1. Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 20 we Wrocławiu
– szkoła podstawowa
– wyjazd: Muzeum Gazownictwa w Paczkowie
Projekt zakładał poznanie historii przemysłu gazowniczego i jego wpływu na rozwój miast. Kluczowe było powiązanie wyjazdu z treściami realizowanymi na lekcjach – bez „turystyki szkolnej”, za to z wyraźnym komponentem edukacyjnym.
2. Liceum Ogólnokształcące nr 1 im. Danuty Siedzikówny „Inki” we Wrocławiu
– szkoła ponadpodstawowa
– wyjazd: Muzeum Przemysłu Naftowego i Gazowniczego im. Ignacego Łukasiewicza w Bóbrce
W tym przypadku nacisk położono na historię polskiej myśli technicznej, innowacyjność oraz znaczenie przemysłu energetycznego dla rozwoju państwa. Projekt wpisywał się w program nauczania i jasno określał cele dydaktyczne.
🏫 Powiat trzebnicki – tylko jedna szkoła
Z całego powiatu trzebnickiego na liście znalazła się jedna placówka:
3. Szkoła Podstawowa nr 3 im. Marii Skłodowskiej-Curie w Trzebnicy
– szkoła podstawowa
– wyjazd: Muzeum Gazownictwa w Paczkowie
To jedyny przedstawiciel powiatu w programie. Fakt ten trudno uznać za przypadek — albo wniosków było niewiele, albo część projektów nie spełniła wymagań konkursowych. Tego organizator oficjalnie nie ujawnia.
Jak działał konkurs „Kierunek Muzeum”?
Program był skierowany do szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całej Polski. Jego celem było wsparcie edukacyjnych wyjazdów do muzeów techniki, przemysłu i dziedzictwa narodowego, a nie klasycznych wycieczek integracyjnych.
Najważniejsze zasady naboru:
obowiązkowy wniosek projektowy złożony w terminie,
jasno określony cel edukacyjny wyjazdu,
powiązanie z podstawą programową,
plan działań przed i po wycieczce,
maksymalne dofinansowanie: do 10 tys. zł na projekt.
Istotne z punktu widzenia przejrzystości:
opublikowano wyłącznie listę szkół zakwalifikowanych,
nie ujawniono listy wniosków odrzuconych,
nie podano liczby zgłoszeń z poszczególnych regionów.
Wniosek, którego nikt głośno nie mówi
Wrocław — jedno z największych miast w kraju — ma dwie szkoły na liście. Powiat trzebnicki — jedną. To pokazuje, że w tym konkursie nie wygrywała skala, lecz jakość projektu.
Lista beneficjentów jest jawna.
Lista odrzuconych — milczy.
A to właśnie tam zwykle kryje się najciekawsza część historii.







