Gwiazdy „za darmo”, rachunek dla mieszkańców. Danzel zagra dwa razy, lecz ile zapłacą samorządy?

Oceń materiał

Danzel wystąpi 29 sierpnia w Krynicznie, a dwa tygodnie później — 13 września — w Trzebnicy. Dla publiczności oba koncerty odbędą się bez biletów. Nie oznacza to jednak, że będą darmowe. Honoraria artystów, scena, nagłośnienie, światło, ochrona, sanitariaty i promocja mają swoją cenę. Pytanie brzmi: jaką i kto ją ujawni?

Sezon dożynkowy pod Wrocławiem zapowiada się bardziej jak objazdowy festiwal niż tradycyjne święto kończące żniwa. Na scenach pojawią się Lady Pank, Zakopower, Andrzej Piaseczny, Małgorzata Ostrowska, Big Cyc, Czerwone Gitary, Boys, Reni Jusis i Danzel.

Ten ostatni przyjedzie na Dolny Śląsk co najmniej dwukrotnie.

29 sierpnia o godz. 20.30 belgijski wokalista wystąpi podczas dożynek w Krynicznie w gminie Środa Śląska. Program potwierdzony przez miejscowy Dom Kultury obejmuje również koncerty B-Twin, Soboty oraz występ DJ-a Inoxa.

Następnie 13 września Danzel pojawi się w Trzebnicy jako gwiazda niedzielnego wieczoru podczas 46. Trzebnickiego Święta Sadów i Plonów. Cała impreza odbędzie się 12 i 13 września na placu pielgrzymkowym.

Czytaj dalej

Powiązany temat

Jeden wykonawca, dwa samorządy i dwa wydarzenia odbywające się w odstępie zaledwie dwóch tygodni. To daje możliwość bardzo ciekawego porównania: ile za występ tego samego artysty zapłaci Środa Śląska, a ile Trzebnica?

Wstęp wolny nie oznacza koncertu za darmo

W zapowiedziach podobnych wydarzeń regularnie pojawia się słowo „darmowe”. Darmowy koncert brzmi dobrze, szczególnie na plakacie i w poście publikowanym przez burmistrza lub wójta.

Tyle że koncert nie jest darmowy. Bezpłatny może być jedynie wstęp dla publiczności.

Gdy uczestnik nie kupuje biletu, nie znika honorarium artysty. Nie znikają również koszty:

  • sceny, nagłośnienia i oświetlenia,
  • obsługi technicznej,
  • ochrony i zabezpieczenia medycznego,
  • agregatów prądotwórczych,
  • transportu, zakwaterowania i wyżywienia wykonawców,
  • toalet i zaplecza sanitarnego,
  • opłat licencyjnych, w tym należności dla ZAiKS,
  • promocji, plakatów i materiałów reklamowych,
  • sprzątania terenu przed imprezą i po jej zakończeniu.

Jeżeli za wydarzenie płaci samorządowa instytucja kultury, pieniądze pochodzą przede wszystkim z dotacji przekazywanej przez gminę. A więc z budżetu finansowanego między innymi przez mieszkańców.

Koncert pozostaje płatny. Zmienia się jedynie osoba stojąca przy kasie.

Trzebnicki festiwal dożynek

W samym powiecie trzebnickim niemal każda gmina przygotowała własne święto plonów.

22 sierpnia w Brzeźnie odbędą się dożynki gminy Prusice. Wystąpią Modelinka & Model MT, Markus P oraz zespół Skaner.

Tego samego dnia w Szymanowie świętować będzie gmina Wisznia Mała, natomiast w Zawoni wieczorną gwiazdą zostanie Małgorzata Ostrowska. W programie zawoniańskiego wydarzenia znaleźli się także DAGADANA, Winyl Band i lokalni wykonawcy.

29 sierpnia w Osolinie gmina Oborniki Śląskie zapowiada koncerty Guzowianek i zespołu Bubliczki oraz zabawę z DJ-em. Tego samego dnia w Chodlewie odbędą się dożynki gminy Żmigród, których kulminacją będzie koncert zespołu ZBÓJE.

Sezon zakończy Trzebnickie Święto Sadów i Plonów, organizowane 12 i 13 września.

Mieszkańcy dostaną zatem bogatą ofertę wydarzeń. Nie ma w tym niczego nagannego. Samorząd ma prawo finansować kulturę, rekreację i lokalną integrację. Dożynki są również ważnym elementem tradycji oraz okazją do podziękowania rolnikom za ich pracę.

Problem zaczyna się wtedy, gdy samorządy chętnie pokazują gwiazdy na plakatach, ale nie pokazują kwot na fakturach.

Ile kosztuje „Pump It Up”?

W oficjalnych zapowiedziach wydarzeń w Krynicznie i Trzebnicy nie podano kosztu występu Danzela. Nie wiadomo również, czy artysta wystąpi w takim samym składzie, czy jeden z koncertów obejmie tancerki albo zespół muzyczny. Różny format występu może oczywiście oznaczać różne wynagrodzenie.

Tego nie należy zgadywać. Należy sprawdzić w umowach.

Potrzebne są informacje o:

  • wynagrodzeniu artysty lub reprezentującej go agencji,
  • zakresie i czasie występu,
  • kosztach transportu i noclegów,
  • wymaganiach zawartych w riderze technicznym i gastronomicznym,
  • kosztach sceny, światła oraz nagłośnienia,
  • wszystkich dodatkowych usługach związanych z organizacją wydarzenia,
  • wpływach od sponsorów i partnerów,
  • ostatecznym koszcie poniesionym ze środków publicznych.

Dopiero takie zestawienie pozwoli odpowiedzieć, czy gminy kupiły porównywalną usługę oraz która z nich wynegocjowała korzystniejsze warunki.

Prawo pozwala na większą elastyczność. Nie zakazuje jednak jawności

Od 1 stycznia 2026 roku podstawowy próg stosowania przepisów Prawa zamówień publicznych został podniesiony ze 130 tys. do 170 tys. zł netto. Ustawa przewiduje również możliwość wyłączenia niektórych zamówień związanych z działalnością kulturalną, w tym organizacją koncertów i przedsięwzięć artystycznych.

Nie oznacza to jednak, że umowy finansowane ze środków publicznych stają się dokumentami prywatnymi.

Mieszkańcy mają prawo dowiedzieć się, ile kosztowała gwiazda, ile zapłacono pośrednikowi, jak wybrano wykonawcę i jaki był całkowity koszt wydarzenia. Sam fakt, że nie trzeba było organizować klasycznego przetargu, nie zamienia publicznych pieniędzy w temat objęty sceniczną kurtyną.

Nie pytamy, czy organizować. Pytamy, za ile

Dyskusja o kosztach dożynek nie musi oznaczać sprzeciwu wobec koncertów. Wydarzenia plenerowe mogą przyciągać gości, wspierać lokalnych wystawców, promować gminę i integrować mieszkańców.

Samorząd powinien jednak potrafić wykazać, że wydatek był racjonalny, a cena odpowiadała zakresowi zamówionej usługi.

Dlatego zwrócimy się do organizatorów wydarzeń w Krynicznie i Trzebnicy o udostępnienie umów, faktur oraz pełnego zestawienia kosztów. Warto również porównać wydatki wszystkich sześciu gmin powiatu trzebnickiego — zarówno w ujęciu ogólnym, jak i w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

Być może okaże się, że wydarzenia zostały zorganizowane oszczędnie, a część kosztów pokryli sponsorzy. Być może jednak pod hasłem „bezpłatnej zabawy” kryją się kwoty, o których organizatorzy wolą mówić dopiero po otrzymaniu formalnego wniosku.

Danzel zaśpiewa „Pump It Up” dwa razy. My sprawdzimy, jak mocno samorządy podkręciły przy tym rachunki.

Źródła:

Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry