Koordynator poszukiwany od dwóch lat. Ile razy PCPR może „ponawiać nabór”?

Oceń materiał

Powiatowy Ośrodek Interwencji Kryzysowej nie jest kolejnym biurem administracji, w którym brak jednego pracownika można przykryć zastępstwem i poczekać na lepsze czasy. Trafiają tam ludzie doświadczający przemocy, kryzysów rodzinnych, uzależnień i sytuacji, w których czasem waży się ich bezpieczeństwo. Tymczasem PCPR w Trzebnicy od 2024 roku próbuje znaleźć koordynatora OIK. Kolejne nabory pojawiają się, znikają i wracają. W sierpniu 2026 roku dyrektor Ewa Kowal ponownie szuka osoby, która ma kierować pracą ośrodka. Po niemal dwóch latach warto już zapytać nie tylko o kandydatów. Trzeba zapytać o skuteczność zarządzania.

Słowo „ponownie” jest w tej historii najważniejsze.

21 sierpnia 2026 roku na stronie Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Trzebnicy pojawiło się kolejne ogłoszenie: „Nabór na wolne stanowisko Koordynator Powiatowego Ośrodka Interwencji Kryzysowej.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

PCPR samo informuje, że „ponawia nabór”.

Nie chodzi przy tym o część etatu ani dodatkowe zajęcie. Dokument podpisany przez dyrektora PCPR mówi wprost o stanowisku urzędniczym – Koordynator Powiatowego Ośrodka Interwencji Kryzysowej – w wymiarze jednego etatu.

I można byłoby uznać to za zwykłą informację kadrową, gdyby nie jeden szczegół.

Ten nabór trwa właściwie od dwóch lat.

Jeden koordynator, długa historia ogłoszeń

Pierwszy bardzo istotny ślad znajdujemy we wrześniu 2024 roku.

Ogłoszenie dyrektora PCPR pochodziło z 6 września. 27 września Centrum poinformowało o wyniku analizy dokumentów. Zgłosiła się jedna osoba i spełniła wymagania formalne.

To ważne. Nie można więc powiedzieć, że przez cały ten czas „nikt się nie zgłaszał”. Przynajmniej w tym postępowaniu kandydat był.

Co wydarzyło się później?

15 października 2024 roku PCPR ogłosił ponowny nabór na koordynatora OIK.

2 stycznia 2025 roku — znowu „ponowienie naboru”.

11 lutego 2025 roku — następny nabór na wolne stanowisko urzędnicze koordynatora.

9 października 2025 roku — PCPR znów informuje, że ponawia nabór.

17 czerwca 2026 roku — kolejne „Ponowienie naboru na Koordynator Ośrodka Interwencji Kryzysowej”.

I wreszcie 21 sierpnia 2026 roku — następne ogłoszenie.

To daje nam co najmniej siedem odnalezionych publikacji dotyczących naborów lub ponowień naboru od września 2024 do sierpnia 2026 roku.

Nie przesądzamy jeszcze, że każda z tych publikacji oznaczała odrębne, formalnie zakończone postępowanie rekrutacyjne. To właśnie ustalimy na podstawie dokumentów PCPR. Ale publiczna historia pozostawiona przez samą jednostkę jest wystarczająco długa, aby przestać traktować problem jako przypadkowy.

OIK to nie urząd od pieczątek

W tym miejscu kończy się zabawna strona urzędniczego paradoksu.

Bo można ironizować, że najtrudniejszym do obsadzenia stanowiskiem w powiecie trzebnickim okazuje się koordynator OIK. Tyle że sam OIK nie jest zabawną instytucją.

Trzebnicki Ośrodek informuje, że świadczy konsultacje interwencyjne, pomoc psychologiczną, terapię uzależnień i współuzależnienia, wsparcie dotyczące przemocy domowej oraz czasowe schronienie. Zaprasza osoby doświadczające przemocy, uzależnienia albo znajdujące się w sytuacji kryzysowej.

Państwo również nie traktuje interwencji kryzysowej jako samorządowego dodatku.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wskazuje, że prowadzenie ośrodków interwencji kryzysowej należy do zadań powiatów, a samorządy powinny być organizacyjnie przygotowane na wystąpienie potrzeby udzielenia takiej pomocy.

Najwyższa Izba Kontroli zwracała uwagę, że interwencja kryzysowa jest działaniem interdyscyplinarnym. Jej celem jest przywrócenie człowiekowi równowagi psychicznej i zdolności samodzielnego radzenia sobie, zanim kryzys przekształci się w chroniczną niewydolność psychospołeczną.

To właśnie dlatego pytanie o koordynatora nie jest pytaniem kadrowym.

To pytanie o zarządzanie bezpieczeństwem społecznym.

A czego właściwie oczekuje PCPR od koordynatora?

Tutaj sierpniowe ogłoszenie jest szczególnie pouczające.

Koordynator ma między innymi kierować pracą pracowników OIK, sprawować nadzór nad realizacją zadań, diagnozować problemy klientów, kierować ich do specjalistów, monitorować interwencje, sporządzać analizy i ustalać grafiki pracy. Ma również uczestniczyć w interwencjach domowych w sytuacjach kryzysowych.

PCPR szuka więc nie sekretarki czy pracownika technicznego.

Szuka człowieka, który ma spinać system.

Wymagania też nie są symboliczne: studia wyższe, specjalizacja z organizacji pomocy społecznej i co najmniej trzyletni staż w jednostkach pomocy społecznej. Dodatkowo mile widziane są doświadczenie w interwencji kryzysowej, doświadczenie kierownicze oraz wykształcenie psychologiczne, pedagogiczne, w zakresie pracy socjalnej lub nauk o rodzinie.

I właśnie tutaj dochodzimy do sedna.

Jeżeli przez dwa lata nie można znaleźć człowieka, problem trzeba zdiagnozować

Dyrektorem PCPR jest obecnie Ewa Kowal — tak wskazuje oficjalna strona jednostki.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nie twierdzimy, że dyrektor odpowiada za to, czy konkretny specjalista zdecyduje się złożyć CV. Rynek pracy ma swoje ograniczenia, fachowców może brakować, a wymagania ustawowe i płacowe mogą bardzo zawężać grono kandydatów.

Ale dyrektor jednostki odpowiada za zarządzanie problemem kadrowym, kiedy problem przestaje być incydentem, a zaczyna trwać miesiącami i latami.

Jeżeli pierwszy nabór nie przynosi rezultatu — można mówić o pechu.

Jeżeli nie przynosi go drugi — trzeba przeanalizować przyczyny.

Po kolejnych naborach i niemal dwóch latach słowo „ponawiamy” nie jest już strategią kadrową.

Jest informacją, że strategia dotychczasowa nie doprowadziła do trwałego obsadzenia stanowiska.

I tu właśnie mamy największy problem z tą historią.

OIK istnieje po to, żeby diagnozować kryzysy ludzi. Tymczasem jego organizator powinien również potrafić zdiagnozować własny kryzys kadrowy.

Tym bardziej że ktoś tę pracę wykonywał

Historia robi się jeszcze bardziej interesująca.

„Nowa Gazeta” opisywała w 2026 roku konflikt dotyczący byłego dyrektora PCPR Roberta Korytkowskiego. Według gazety został on przez zarząd powiatu czasowo skierowany właśnie na stanowisko koordynatora OIK.

W tym samym materiale znajduje się jeszcze ważniejsza informacja: dyrektor Ewa Kowal miała przyznać, że równolegle wykonuje czynności koordynatora.

Jeżeli informacja ta odpowiada stanowi faktycznemu, powstaje cała seria pytań.

Jak długo dyrektor wykonuje te czynności? W jakim wymiarze? Czy otrzymuje z tego tytułu dodatkowe wynagrodzenie? Kto przejmuje jej obowiązki dyrektorskie w czasie wykonywania zadań OIK? Jak przy takim rozwiązaniu realizowany jest nadzór? I przede wszystkim — czy doraźne łączenie funkcji przez tak długi okres można jeszcze nazywać rozwiązaniem tymczasowym?

Na te pytania nie będziemy odpowiadać za PCPR.

Zapytamy o nie PCPR.

Jest jeszcze pytanie o to, jak szukano

Kolejne ogłoszenia znajdujemy przede wszystkim w archiwum aktualności strony PCPR.

I tutaj pojawia się następna kwestia do wyjaśnienia.

Jeżeli znalezienie specjalisty rzeczywiście okazało się tak trudne, jak szeroko prowadzono rekrutację?

Czy ogłoszenia trafiały do urzędów pracy? Czy były publikowane w serwisach rekrutacyjnych? Czy docierały do środowiska psychologów, pracowników socjalnych, pedagogów i osób zarządzających pomocą społeczną? Czy PCPR aktywnie poszukiwał kandydatów, czy przede wszystkim publikował kolejne ogłoszenie i czekał?

Tego dzisiaj nie wiemy.

I nie będziemy zgadywać.

Teraz poprosimy o dokumenty

Radio DTR wystąpi do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie o dokumentację dotyczącą wszystkich naborów na stanowisko koordynatora OIK od 2024 roku.

Będziemy chcieli zobaczyć daty rozpoczęcia i zakończenia postępowań, liczbę kandydatów, wyniki poszczególnych etapów, miejsca publikowania ofert, protokoły komisji oraz informacje o sposobie wykonywania obowiązków koordynatora w okresach, kiedy stanowisko pozostawało nieobsadzone.

Zapytamy również o wynagrodzenie przewidziane dla koordynatora. Bo być może odpowiedź na zagadkę nie leży w braku specjalistów, lecz w warunkach, jakie powiat im proponuje.

Dopiero dokumenty pozwolą odpowiedzieć na pytanie, dlaczego kolejne nabory nie doprowadziły do trwałego rozwiązania problemu.

Jedno można jednak powiedzieć już teraz.

Ośrodek Interwencji Kryzysowej ma pomagać ludziom wtedy, kiedy ich własny świat właśnie się rozpada. Powiat nie może przewidzieć, kiedy do drzwi OIK zapuka ofiara przemocy, człowiek w załamaniu psychicznym czy rodzina stojąca wobec nagłego kryzysu.

Może natomiast przewidzieć coś innego:

że taki człowiek przyjdzie.

Dlatego sprawny system trzeba budować zanim będzie potrzebny, a nie wtedy, gdy wydarzy się tragedia.

Po niemal dwóch latach kolejnych naborów pytanie do dyrektor PCPR nie brzmi już tylko: „Dlaczego nie ma koordynatora?”

Brzmi znacznie poważniej:

jeżeli kierownictwo jednostki przez tak długi czas nie potrafi skutecznie rozwiązać własnego problemu z obsadzeniem kluczowego stanowiska, to czy mieszkańcy mogą mieć pewność, że system przeznaczony do zarządzania cudzym kryzysem sam jest właściwie zarządzany?

Na odpowiedź poczekamy.

Ale tym razem poprosimy o dokumenty.

Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry