Prywatny, bo urząd tak napisał? Starostwo odpowiada na pytania Radia DTR

Oceń materiał

Pięć razy „nie stanowi informacji publicznej”, trzy razy „nie”, jedno odesłanie do Facebooka i ogólne uzasadnienie na końcu. Tak Starostwo Powiatowe w Trzebnicy odpowiedziało na pytania dotyczące wpisu Małgorzaty Matusiak, w którym obok informacji o lekarzu powiatowego szpitala znalazł się link do jego prywatnej działalności medycznej. Problem przestał już dotyczyć wyłącznie jednego wpisu. Dotyczy sposobu, w jaki urząd rozumie informację publiczną i własny obowiązek odpowiadania na pytania.

Sprawa zaczęła się od publikacji Radia DTR z 28 lipca 2026 roku.

Opisaliśmy wpis zamieszczony w sierpniu 2023 roku na profilu Małgorzaty Matusiak, podpisanej jako Starosta Powiatu Trzebnickiego. Wpis dotyczył lekarza Ahmeda Yousefa Elsafitawy, pracującego w Szpitalu im. św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy. Oprócz pozytywnego przedstawienia lekarza znalazł się tam także bezpośredni link do strony Chiroplastica.pl, związanej z jego prywatną działalnością medyczną.

Nie postawiliśmy wówczas zarzutu naruszenia prawa.

Postawiliśmy pytania.

Dlaczego osoba występująca jako starosta kierowała odbiorców do prywatnej strony konkretnego lekarza? Czy była to inicjatywa Starostwa, szpitala, lekarza? Czy podobnie promowano innych medyków? Czy Powiat posiada zasady określające granicę między informowaniem o działalności publicznego szpitala a promowaniem prywatnego podmiotu?

Teraz przyszła odpowiedź.

I odpowiedź stała się osobnym tematem.

Pięć razy: „nie stanowi informacji publicznej”

Pismo z 12 sierpnia 2026 roku, oznaczone sygnaturą CZ.1431.100.2026, zostało sporządzone w odpowiedzi na wniosek o informację publiczną.

Już w pierwszym zdaniu Starostwo dokonuje jednak bardzo istotnej kwalifikacji. Pisze, że wniosek dotyczył publikacji „na prywatnym profilu na FB” odnośnika do prywatnej strony internetowej.

I tu pojawia się pierwsze pytanie.

Kto ustalił, że ten profil jest prywatny?

Nie pytamy o konto anonimowego mieszkańca. Mówimy o profilu osoby sprawującej funkcję starosty, na którym – jak opisywaliśmy wcześniej – występowała ona jako Starosta Powiatu Trzebnickiego i publikowała informacje związane z działalnością powiatu oraz powiatowego szpitala.

Starostwo nie przedstawia w piśmie analizy tej kwestii.

Po prostu nazywa profil prywatnym.

Jedno słowo i problem – przynajmniej w urzędowej narracji – wydaje się rozwiązany.

 

„Ad 1. Nie stanowi informacji publicznej”

Dalej odpowiedź wygląda jeszcze bardziej osobliwie.

Na dziesięć punktów wniosku urząd odpowiada:

Ad 1. Nie stanowi informacji publicznej.
Ad 2. Nie stanowi informacji publicznej.
Ad 3. Nie.
Ad 4. Nie.
Ad 5. Powiat nie ponosił kosztów.
Ad 6. Można samemu sprawdzić profil.
Ad 7. Nie.
Ad 8. Nie stanowi informacji publicznej.
Ad 9. Nie stanowi informacji publicznej.
Ad 10. Nie stanowi informacji publicznej.

Taki jest zasadniczy schemat odpowiedzi.

Można więc zadać proste pytanie:

jeśli urząd pięć razy stwierdza, że określona informacja nie jest informacją publiczną, to gdzie znajduje się konkretne wyjaśnienie, dlaczego właśnie ta konkretna informacja nią nie jest?

Nie zbiorczo.

Nie ogólnie.

Nie „bo pytania dotyczą motywów”.

Osobno dla każdego punktu.

Uzasadnienie jest. Tylko do czego?

Na końcu pisma pojawia się bowiem szersze wyjaśnienie.

Starostwo twierdzi, że część pytań zmierza do poznania motywów, celów i subiektywnych ocen, a więc wymagałaby – zdaniem urzędu – stworzenia informacji, która obecnie nie istnieje. Urząd dodaje również, że ustawa nie obliguje go do dokonywania wykładni motywacji urzędników ani wartościowania ich działań.

Tyle że pozostaje problem.

Nie wiadomo, do którego pytania odnosi się który argument.

Które pytanie dotyczyło motywacji?

Które wymagało stworzenia nowej informacji?

Które zawierało prośbę o ocenę?

Które dotyczyło działania prywatnego?

A które – zdaniem Starostwa – w ogóle nie mieściło się w pojęciu informacji publicznej?

Tego z pisma się nie dowiadujemy.

Dostajemy dziesięć krótkich odpowiedzi, a potem jedno zbiorcze uzasadnienie.

Starostwo nic nie ma. Ale wie, że odpowiedź brzmi „nie”

Jest jeszcze ciekawszy fragment.

Urząd stwierdza:

„Starostwo nie dysponuje dokumentami ani innymi utrwalonymi informacjami odpowiadającymi zakresowi wniosku”.

Tymczasem kilka linijek wcześniej Starostwo bez wahania odpowiada:

„Nie”.

„Nie”.

„Powiat Trzebnicki nie ponosił kosztów”.

„Nie”.

Reklama

I tutaj pojawia się elementarna wątpliwość logiczna.

Jeżeli urząd nie posiada informacji ani dokumentów pozwalających odpowiedzieć na wniosek, to na jakiej podstawie wie, że odpowiedź brzmi „nie”?

A jeżeli posiada wiedzę pozwalającą odpowiedzieć „nie”, to co dokładnie oznacza zdanie, że nie dysponuje informacjami odpowiadającymi zakresowi wniosku?

Być może istnieje dobre wyjaśnienie.

Tylko w tym piśmie go nie ma.

Facebook? Proszę sprawdzić samemu

Szczególnie interesująca jest odpowiedź na punkt 6.

Starostwo pisze:

„Profil jest ogólnodostępny i istnieje możliwość samodzielnej weryfikacji treści tam zamieszczonych”.

Czyli urząd jednocześnie:

uznaje profil za prywatny,

odnosi się do jego zawartości,

wie, że jest ogólnodostępny,

a zainteresowanego odsyła do samodzielnego sprawdzenia.

Tylko że wniosek o informację publiczną nie został złożony po to, żeby nauczyć Radio DTR obsługi Facebooka.

Treść wpisu znamy.

Pytamy urząd o wiedzę, decyzje, dokumenty i zasady pozostające po stronie instytucji publicznej.

Prawo do informacji to nie konkurs na zgadywanie

Obowiązujący tekst ustawy o dostępie do informacji publicznej nadal wychodzi z podstawowego założenia, że informacja o sprawach publicznych podlega udostępnieniu na zasadach określonych ustawą. Aktualnym tekstem jednolitym pozostaje Dz.U. z 2022 r. poz. 902.

Nie twierdzimy, że każde pytanie zadane urzędowi automatycznie jest wnioskiem o informację publiczną.

Nie twierdzimy również, że urząd ma obowiązek pisać za wnioskodawcę analizy, tworzyć nieistniejące dokumenty albo odpowiadać na pytania o czyjeś prywatne przemyślenia.

Ale jeśli organ stwierdza, że konkretna informacja nie ma charakteru publicznego, obywatel powinien przynajmniej móc zrozumieć, dlaczego urząd tak uważa.

W piśmie Starostwa ten związek pomiędzy konkretnym pytaniem a konkretnym uzasadnieniem jest trudny do odnalezienia.

I właśnie dlatego skierowaliśmy do urzędu kolejne pytania.

Teraz pytamy już nie o lekarza. Pytamy urząd o urząd

Poprosiliśmy Starostwo między innymi o wskazanie:

na jakiej podstawie uznano poszczególne informacje za niepubliczne,

które pytania wymagałyby stworzenia nowej informacji,

które zdaniem urzędu dotyczą motywów lub subiektywnych ocen,

oraz jak pogodzić twierdzenie o braku dokumentów i utrwalonych informacji z jednoznacznymi odpowiedziami „nie”.

Pytamy też o rzecz zasadniczą:

na jakiej podstawie Starostwo zakwalifikowało profil Małgorzaty Matusiak jako „prywatny”?

Bo właśnie tutaj znajduje się sedno całej sprawy.

Jeżeli profil osoby pełniącej funkcję publiczną może być używany do komunikowania spraw powiatu, przedstawiania działalności szpitala i występowania w roli starosty, a następnie – gdy pojawiają się pytania o konkretną publikację – zostaje przez urząd nazwany po prostu „prywatnym”, to warto ustalić zasady tej przemiany.

Kiedy starosta jest starostą, a kiedy prywatną użytkowniczką Facebooka?

Kto o tym decyduje?

Treść wpisu?

Nazwa profilu?

Sposób przedstawienia funkcji?

Cel publikacji?

Czy może dopiero pytanie, które ktoś później zada?

Odpowiedź urzędu stała się informacją

Pierwotnie chcieliśmy wyjaśnić jeden wpis z 2023 roku.

Dzisiaj sprawa jest szersza.

Chodzi o standard komunikacji urzędu z mieszkańcem i medium.

Bo dostęp do informacji publicznej nie powinien przypominać gry, w której obywatel dostaje „tak”, „nie” albo „nie jest informacją publiczną”, a potem sam ma odgadnąć podstawę każdego z tych stwierdzeń.

Starostwo miało okazję wyjaśnić sprawę.

Zamiast tego stworzyło kolejne pytania.

Dlatego będziemy pytać dalej.

I tym razem nie tylko o Facebooka.

Także o to, jak Starostwo Powiatowe w Trzebnicy rozumie własny obowiązek informowania obywateli.

Autor: Rafał Chwaliński
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry