Rozłam na prawicy. Czy projekt Mateusza Morawieckiego zmieni układ sił przed wyborami 2027?

rozlam na prawicy trwa
Oceń materiał

Największy kryzys w historii Prawa i Sprawiedliwości stał się faktem. Po odejściu grupy skupionej wokół Mateusza Morawieckiego i budowie nowego projektu politycznegoRozwój Plus” polska scena polityczna weszła w okres głębokiej przebudowy. Sondaże pokazują, że zmienia się nie tylko pozycja PiS, ale także cała architektura prawej strony sceny politycznej.

Koalicja Obywatelska utrzymuje pozycję lidera z poparciem oscylującym wokół 28–32 proc. PiS przed formalnym rozłamem notował około 20–23 proc., jednak w wariantach uwzględniających nową formację Morawieckiego poparcie dla partii Jarosława Kaczyńskiego spada nawet do około 17,7 proc. Sam „Rozwój Plus” może liczyć na około 6–7 proc., co pozwalałoby przekroczyć próg wyborczy, ale nie daje jeszcze pozycji jednego z głównych graczy.

Największym beneficjentem obecnej sytuacji wydaje się Koalicja Obywatelska. Podzielona opozycja oznacza mniejsze możliwości wspólnego działania w Sejmie i trudniejszą drogę do odzyskania władzy przez prawicę w 2027 roku. Jednocześnie suma poparcia ugrupowań prawicowych nie zmniejsza się w sposób dramatyczny – zmienia się przede wszystkim rozkład głosów pomiędzy poszczególnymi partiami.

Reklama
Reklama
Reklama
ilustracja do artykulu rozlam na prawicy ilustracja do artykułu rozłam na prawicy

Mateusz Morawiecki stawia na strategię, którą określa jako budowę „drugiego płuca” prawicy. Chce pozyskać przedsiębiorców, samorządowców, wyborców umiarkowanych oraz osoby zainteresowane rozwojem gospodarczym, nowymi technologiami i inwestycjami. To wyraźne odejście od bardziej konfrontacyjnej retoryki dominującej dziś w PiS.

Jednym z filarów nowego projektu ma być gospodarka. Wśród zapowiadanych kierunków pojawiają się rozwój sztucznej inteligencji, robotyzacji, wsparcie krajowego kapitału oraz zachęty podatkowe dla przedsiębiorców. Równocześnie Morawiecki próbuje budować narrację opartą na ocenie rządów Donalda Tuska, przedstawiając wybory parlamentarne w 2027 roku jako polityczne referendum dotyczące obecnej koalicji rządzącej.

Reklama
Reklama

Rozłam otwiera również walkę o przywództwo na prawicy. PiS zachowuje status największego ugrupowania opozycyjnego, ale jego zdolność do narzucania warunków innym partiom wyraźnie maleje. Z kolei Konfederacja oraz Konfederacja Korony Polskiej mogą próbować wykorzystać zamieszanie do przejęcia części rozczarowanych wyborców.

Istotnym sygnałem pozostaje także ranking zaufania do polityków. Według lipcowego badania CBOS najwyższym zaufaniem społecznym cieszy się prezydent Karol Nawrocki, który jako jedyny osiąga wyraźną przewagę osób ufających nad nieufnymi. To może mieć znaczenie dla dalszego układu sił pomiędzy rządem a Pałacem Prezydenckim oraz dla kampanii parlamentarnej.

Największą niewiadomą pozostaje trwałość projektu Morawieckiego. Historia polskiej polityki zna wiele nowych ugrupowań, które dobrze rozpoczynały działalność, lecz nie zdołały utrzymać poparcia. Jeśli jednak „Rozwój Plus” przekroczy poziom około 8–10 proc., może stać się języczkiem u wagi przy tworzeniu przyszłej większości parlamentarnej. Jeżeli pozostanie na poziomie kilku procent, bardziej osłabi dotychczasową prawicę, niż zbuduje nową.

Na ponad rok przed rozpoczęciem kampanii parlamentarnej jedno wydaje się pewne – prawica przestała być monolitem, a wybory 2027 zapowiadają się jako najbardziej nieprzewidywalna rywalizacja od wielu lat.

Autor: Redakcja Radio DTR
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry