KFS miał podnosić kwalifikacje zawodowe. W Zawoni zapłacił za „marketing polityczny” i kreowanie wizerunku wójta

Oceń materiał

7000 zł z Krajowego Funduszu Szkoleniowego i 1750 zł z budżetu Gminy Zawonia. Łącznie 8750 zł kosztowało szkolenie urzędującej wójt w Instytucie Heweliusza. Sam fakt korzystania przez wójta z KFS nie przesądza o nieprawidłowości. Problem zaczyna się wtedy, gdy zaglądamy do programu szkolenia, uzasadnienia gminy oraz — przede wszystkim — zasad, które w 2022 roku ustanowił sam Powiatowy Urząd Pracy w Trzebnicy.

Krajowy Fundusz Szkoleniowy nie jest funduszem przeznaczonym wyłącznie dla bezrobotnych. Ustawodawca pozwalał z niego finansować kształcenie pracowników i pracodawców, w tym kursy oraz studia podyplomowe. W 2022 roku starosta mógł pokryć ze środków KFS do 80 proc. kosztów takiego kształcenia.

Na pierwszy rzut oka mechanizm zastosowany w Zawoni mieści się więc w tych ramach.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Koszt szkolenia wynosił 8750 zł brutto. Gmina miała wyłożyć 1750 zł, natomiast 7000 zł pochodziło z rezerwy KFS, przyznanej za pośrednictwem Powiatowego Urzędu Pracy w Trzebnicy.

Tyle że prawo do korzystania z KFS nie oznaczało prawa do finansowania dowolnego szkolenia.

I właśnie tutaj zaczyna się ta historia.

Wójt jedzie na „Public Leadership”

23 czerwca 2022 roku Gmina Zawonia zawarła z Instytutem Heweliusza sp. z o.o. umowę nr 30/2022/ORG. Jej przedmiotem było przeszkolenie jednej osoby w ramach „Studium Public Leadership – Zarządzanie Strategiczne”. Cena: 8750 zł brutto.

Dokumentacja złożona do KFS wskazuje jako uczestniczkę Agnieszkę Werstę — wójt Gminy Zawonia, zatrudnioną na podstawie wyboru. Wniosek korzystał z priorytetu rezerwy KFS dotyczącego osób po 45. roku życia.

To kryterium zostało spełnione.

Rada Rynku Pracy w 2022 roku rzeczywiście ustanowiła jako jeden z priorytetów rezerwy KFS wsparcie kształcenia ustawicznego osób po 45. roku życia.

Problemem nie jest więc wiek uczestniczki.

Problemem jest pytanie:

czego państwo i gmina postanowiły ją za publiczne pieniądze nauczyć?

Marketing polityczny, politycy, sondaże i PR

Wystarczy przeczytać załącznik do umowy zawartej przez Gminę Zawonia z Instytutem Heweliusza.

Program obejmował m.in.:

  • wystąpienia publiczne i mowę ciała,
  • zarządzanie kryzysem,
  • zarządzanie stresem,
  • marketing polityczny,
  • współpracę z mediami,
  • warsztaty z politykami,
  • skuteczną komunikację polityczną,
  • Big Data w polityce, sondaże i badania fokusowe,
  • budowanie strategii komunikacyjnej,
  • budowanie zespołu PR.

Wśród prowadzących znajdujemy m.in. Michała Kamińskiego, Krzysztofa Kwiatkowskiego, Dariusza Jońskiego czy Wojciecha Cwalinę.

I nie jest to redakcyjna interpretacja szkolenia jako politycznego.

Tak nazwano poszczególne zajęcia w oficjalnym harmonogramie stanowiącym załącznik do umowy gminy.

„Kreowanie wizerunku Wójta jest również bardzo ważne”

Jeszcze bardziej interesujące jest uzasadnienie przygotowane przez samą Gminę Zawonia.

Opisując potrzebę kształcenia, urząd wskazywał między innymi na komunikację z mieszkańcami, media społecznościowe, prowadzenie polityki informacyjnej oraz wizerunek osoby stojącej na czele gminy.

W dokumencie znalazło się nawet zdanie:

„Kreowanie wizerunku Wójta jest również bardzo ważne”.

I tutaj charakter wydatku zaczyna wyglądać zupełnie inaczej.

Nie mówimy o kursie z prawa zamówień publicznych.

Nie mówimy o szkoleniu dotyczącym finansów samorządowych, planowania przestrzennego, prawa administracyjnego czy pozyskiwania środków europejskich.

Mówimy o programie zawierającym marketing polityczny, komunikację polityczną, badania opinii, PR i budowanie wizerunku, skierowanym do urzędującej wójt.

A Instytut reklamował studium jeszcze dosadniej

Na kilka tygodni przed rozpoczęciem zajęć Instytut Heweliusza reklamował Public Leadership tekstem zatytułowanym:

„Dowiedz się, jak wygrać wybory samorządowe. Podpowiedzą politycy i eksperci”.

Organizator informował wprost, że uczestnicy dowiedzą się m.in., jak wygrać najbliższe wybory samorządowe. Opisywał również strategie PR, organizowanie kampanii w życiu publicznym i kreowanie wizerunku.

To nie dowodzi, że Agnieszka Wersta wykorzystała szkolenie w swojej kampanii wyborczej.

Takiego twierdzenia na podstawie posiadanych dokumentów postawić nie można.

Ale prowadzi do zupełnie uzasadnionego pytania:

czy Fundusz Pracy powinien finansować urzędującemu politykowi kompetencje, które sam organizator kursu przedstawiał jako przydatne do wygrywania wyborów?

PUP miał własne zasady. I tu robi się naprawdę ciekawie

Najważniejszy dokument nie pochodzi jednak ani z gminy, ani z Instytutu Heweliusza.

Pochodzi z Powiatowego Urzędu Pracy w Trzebnicy.

W 2022 roku PUP posiadał własne „Zasady przyznawania środków w ramach Krajowego Funduszu Szkoleniowego”.

W § 7 urząd określił, czego z KFS nie finansuje.

Na liście znalazły się:

szeroko rozumiane szkolenia miękkie, w tym m.in. szkolenia menadżerskie”.

I teraz spróbujmy zestawić oba dokumenty.

PUP mówi:

nie finansujemy szeroko rozumianych szkoleń miękkich, w tym menedżerskich.

A następnie z tego samego KFS przyznaje 7000 zł na program pod nazwą:

„Public Leadership – Zarządzanie Strategiczne”.

Program zawiera wystąpienia publiczne, mowę ciała, stres, media, PR, marketing polityczny, komunikację polityczną oraz budowanie zespołu PR.

Powstaje więc zasadnicze pytanie:

jak PUP w Trzebnicy zakwalifikował ten program, aby nie uznać go za „szeroko rozumiane szkolenie miękkie” albo szkolenie menedżerskie?

To właśnie na to pytanie urząd powinien odpowiedzieć dokumentami, a nie opinią wydaną cztery lata później.

Reklama
Reklama
Reklama

To nie był nowy zakaz

Co więcej, podobne zasady PUP stosował już wcześniej.

W dokumentacji dotyczącej KFS z 2018 roku urząd wyłączał z finansowania:

„szeroko rozumiane szkolenia miękkie”, w tym szkolenia menedżerskie i szkolenia zarządcze.

Nie była to więc jednorazowa formułka dopisana przy okazji naboru w 2022 roku.

PUP od lat prezentował określoną politykę wydatkowania pieniędzy KFS.

A mimo to w czerwcu 2022 roku sfinansował „Zarządzanie Strategiczne” dla wójt gminy.

Trzy dni zamiast trzydziestu

Jest jeszcze jeden element.

Własne zasady PUP w Trzebnicy z 2022 roku mówiły, że pracodawca powinien złożyć wniosek co najmniej 30 dni przed planowanym rozpoczęciem kształcenia.

Spójrzmy więc na dokumenty.

Wniosek Gminy Zawonia wpłynął do PUP 21 czerwca 2022 roku.

Umowę pomiędzy PUP a Gminą Zawonia podpisano 23 czerwca.

Tego samego dnia podpisano umowę między Gminą Zawonia a Instytutem Heweliusza.

Pierwszy zjazd rozpoczynał się:

24 czerwca.

Nie trzydzieści dni po złożeniu wniosku.

Trzy dni.

Nie oznacza to automatycznie naruszenia prawa. PUP posłużył się określeniem „powinien”, a nie bezwzględnym zakazem rozpatrywania późniejszych wniosków.

Ale oznacza coś innego.

Urząd, który sam ustanowił zasadę trzydziestu dni, w tej sprawie przyjął wniosek, rozpoznał go, przyznał pieniądze i podpisał umowę w takim tempie, aby następnego dnia uczestniczka mogła rozpocząć zajęcia.

To również wymaga wyjaśnienia.

KFS to nie bon na dowolną edukację

Rządowe zasady obowiązujące w 2022 roku są tutaj bardzo istotne.

KFS służył kształceniu ustawicznemu pracowników i pracodawców, ale przy ocenie wniosku urząd pracy miał uwzględniać nie tylko spełnienie priorytetu.

Znaczenie miała również zgodność zdobywanych kompetencji z potrzebami lokalnego lub regionalnego rynku pracy. Ministerialne wytyczne wskazywały przy tym na analizy rynku, zapotrzebowanie na kwalifikacje, oferty pracy oraz informacje pochodzące od pracodawców.

I tu pojawia się kolejne pytanie:

jaką potrzebę lokalnego lub regionalnego rynku pracy zaspokajało finansowanie wójtowi marketingu politycznego, sondaży, komunikacji politycznej oraz kreowania własnego wizerunku?

Być może PUP posiada taką analizę.

Na razie jej w dokumentach nie widzimy.

Cena też miała znaczenie

Zasady PUP nakazywały pracodawcy wybierać szkolenie racjonalnie i oszczędnie, dążąc do uzyskania zakładanego efektu przy możliwie niskim wydatku.

Gmina przedstawiła rozeznanie:

Instytut Heweliusza — 8750 zł za jeden semestr,
Wyższa Szkoła Handlowa — 18 800 zł za dwa semestry,
Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu — 9900 zł za dwa semestry.

Czy porównywanie ceny jednego semestru z dwoma semestrami rzeczywiście pozwalało PUP stwierdzić, że wybrano racjonalną cenowo ofertę podobnej usługi?

Tego również warto dowiedzieć się z dokumentacji oceny wniosku.

Nie przesądzamy. Pytamy o podstawę decyzji

Na obecnym etapie byłoby nieuprawnione napisanie, że wójt bezprawnie otrzymała pieniądze albo że za środki KFS sfinansowano jej kampanię wyborczą.

Dokumenty tego nie dowodzą.

Dowodzą natomiast czegoś wystarczająco poważnego.

Publiczne pieniądze przeznaczono na szkolenie urzędującej wójt. Sama gmina uzasadniała je między innymi potrzebą kreowania wizerunku wójta. Program zawierał marketing polityczny, skuteczną komunikację polityczną, sondaże, warsztaty z politykami oraz budowanie zespołów PR. Organizator reklamował Public Leadership jako program pomagający przygotować się do wygrywania wyborów samorządowych.

A PUP w Trzebnicy posiadał w tym samym czasie własną zasadę:

z KFS nie finansuje szeroko rozumianych szkoleń miękkich, w tym menedżerskich.

Dlatego dzisiaj najważniejsze pytanie nie brzmi:

czy wójt mogła korzystać z KFS?

Mogła być uczestnikiem kształcenia finansowanego z tego funduszu.

Pytanie brzmi:

dlaczego właśnie to szkolenie PUP uznał za kwalifikujące się do finansowania?

I na to pytanie powinna istnieć odpowiedź w dokumentach.

Redakcja wystąpi o pełną kartę oceny formalnej i merytorycznej wniosku, dokumentację zastosowanych kryteriów, analizę zgodności programu z potrzebami lokalnego lub regionalnego rynku pracy oraz wyjaśnienie, w jaki sposób program „Public Leadership – Zarządzanie Strategiczne” został uznany za zgodny z zasadami PUP wykluczającymi finansowanie szeroko rozumianych szkoleń miękkich i menedżerskich.

Bo w tej sprawie problemem nie jest już pytanie, czy ktoś miał prawo się uczyć.

Problemem jest znacznie prostsze:

dlaczego za polityczny marketing i kreowanie wizerunku urzędującej wójt częściowo zapłacił Fundusz Pracy?

Autor: Rafał Chwaliński
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry