Nie ma kompleksowego audytu kompletności BIP. Nie ma odrębnego planu naprawczego ani harmonogramu jego uporządkowania. Odpowiedzialność za publikowanie informacji jest rozłożona pomiędzy poszczególne komórki i pracowników urzędu. Tak wynika z odpowiedzi Urzędu Miejskiego w Obornikach Śląskich na wniosek Radia DTR dotyczący prowadzenia i aktualizowania Biuletynu Informacji Publicznej. Im dokładniej czytamy czterostronicowe pismo urzędu, tym bardziej podstawowe staje się pytanie: skoro odpowiedzialność jest rozproszona, to kto sprawdza całość?
Radio DTR zwróciło się do Urzędu Miejskiego w Obornikach Śląskich o informacje dotyczące funkcjonowania gminnego BIP. Interesowały nas między innymi dokumenty dotyczące kontroli, finansów, Komisji Rewizyjnej, kontroli zarządczej, odpowiedzialności za publikacje, audytów BIP oraz ewentualnego planu jego uporządkowania.
Odpowiedź otrzymaliśmy 20 sierpnia 2026 roku.
Urząd dużą część pisma poświęcił wyjaśnieniu zasad dostępu do informacji publicznej. Podkreślił przede wszystkim, że nie ma obowiązku tworzenia na potrzeby wnioskodawcy nowych dokumentów, analiz, wykazów czy zestawień, jeżeli wcześniej ich nie wytworzono.
To prawda, ale pozostaje obok zasadniczego problemu.
Nas nie interesuje bowiem stworzenie przez urząd specjalnego raportu dla Radia DTR. Interesuje nas mechanizm, dzięki któremu sam urząd wie, że jego Biuletyn Informacji Publicznej jest kompletny, aktualny i prawidłowo prowadzony.
Odpowiedzialni są właściwie wszyscy. A kto patrzy na całość?
W punkcie dotyczącym osób odpowiedzialnych za BIP urząd wyjaśnia, że przygotowywanie materiałów i ich publikowanie odbywa się w ramach zadań poszczególnych komórek organizacyjnych i pracowników.
Nie funkcjonuje odrębne stanowisko przypisane wyłącznie do poszczególnych kategorii dokumentów wskazanych przez Radio DTR.
Urząd dodaje, że za prawidłową realizację zadań odpowiadają właściwe merytorycznie komórki organizacyjne zgodnie z regulaminem organizacyjnym i powierzonymi zadaniami.
Taki model sam w sobie nie musi być wadliwy.
Powstaje jednak następne pytanie: kto kontroluje cały system?
Jedna komórka może odpowiadać za dokumenty finansowe, inna za obsługę Rady Miejskiej, kolejna za kontrolę zarządczą. Każda może wykonywać własne obowiązki.
BIP jest jednak jednym Biuletynem Informacji Publicznej Gminy Oborniki Śląskie.
Kto zatem sprawdza, czy wszystkie te elementy tworzą kompletną całość?
Kompleksowego audytu nie było
Tu odpowiedź urzędu staje się szczególnie interesująca.
W punkcie 12 czytamy, że w urzędzie:
„nie został wytworzony odrębny raport, protokół lub audyt obejmujący kompleksową ocenę kompletności BIP w zakresie i układzie wskazanym we wniosku”.
Urząd zaznacza również, że bieżące czynności związane z prowadzeniem strony i przekazywaniem materiałów do publikacji nie oznaczają automatycznie powstania takiego dokumentu.
Oczywiście nie oznaczają.
Tylko że właśnie dlatego pojawia się pytanie, którego odpowiedź urzędu nie rozstrzyga:
w jaki sposób weryfikowana jest kompletność BIP jako całości?
Nie pytamy przy tym, czy istnieje dokument noszący dokładnie nazwę „Audyt kompletności BIP Radia DTR”.
Pytamy o mechanizm kontroli.
Jeżeli kompleksowego audytu nie sporządzono, trzeba wiedzieć, co go zastępuje.
Planu naprawczego również nie ma
Jeszcze bardziej jednoznaczna jest odpowiedź dotycząca ewentualnego uporządkowania BIP.
Urząd informuje:
„Nie został sporządzony odrębny dokument zatytułowany ‘harmonogram’, ‘plan naprawczy’ lub analogiczny dokument przewidujący kompleksowe uporządkowanie BIP w zakresie wskazanym przez wnioskodawcę”.
W konsekwencji — jak wyjaśnia urząd — taki dokument nie może zostać udostępniony, ponieważ nie istnieje.
To istotna informacja.
Tym bardziej że temat BIP nie pojawił się nagle wraz z pytaniami Radia DTR.
Sam urząd potwierdza w tej samej odpowiedzi, że zapytanie radnego Marka Mańczaka z 23 marca 2026 roku dotyczące Biuletynu Informacji Publicznej zostało opublikowane w gminnym BIP.
Mamy więc temat podnoszony już w marcu, a w sierpniu urząd informuje, że nie istnieje odrębny kompleksowy audyt ani plan naprawczy w zakresie wskazanym przez Radio DTR.
Nie oznacza to automatycznie, że przez te miesiące urząd niczego w BIP nie poprawiał. Tego na podstawie otrzymanego pisma stwierdzić nie możemy.
Możemy natomiast stwierdzić coś innego:
urząd nie wskazał nam kompleksowego audytu ani kompleksowego planu uporządkowania BIP, ponieważ — zgodnie z jego własną odpowiedzią — takie odrębne dokumenty nie zostały sporządzone.
Dokument jest, tylko może być gdzie indziej
Ciekawa jest również odpowiedź dotycząca gospodarki finansowej.
Urząd informuje, że uchwały budżetowe, zmiany budżetu, wieloletnia prognoza finansowa oraz inne podlegające publikacji dokumenty finansowe są dostępne w różnych częściach BIP: rejestrze uchwał Rady Miejskiej, rejestrze zarządzeń burmistrza oraz odpowiednich częściach dotyczących gospodarki finansowej.
Następnie pada zdanie, do którego jeszcze wrócimy:
„Nie można utożsamiać braku dokumentu w jednym wskazanym przez wnioskodawcę dziale BIP z brakiem jego publikacji w BIP w ogóle”.
Formalnie jest to oczywiście możliwe. Dokument może zostać opublikowany w BIP, choć użytkownik szuka go w innym dziale.
Tylko że BIP nie jest magazynem dokumentów, w którym wystarczy stwierdzić, że plik gdzieś leży.
Jest systemem udostępniania informacji publicznej.
A pomiędzy „dokument został gdzieś opublikowany” a „obywatel może go logicznie i sprawnie odnaleźć” istnieje zasadnicza różnica.
Do tej części odpowiedzi wrócimy osobno.
Kontrole? Znowu poszczególne komórki
Podobny schemat pojawia się przy dokumentach dotyczących kontroli.
Urząd informuje, że dokumentacja jest prowadzona zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz właściwością poszczególnych komórek organizacyjnych.
Jednocześnie urząd nie prowadzi odrębnego dokumentu zbiorczego odpowiadającego wszystkim kryteriom wskazanym przez Radio DTR.
Ponownie nie kwestionujemy prawa urzędu do odmowy stworzenia dla nas nowego zestawienia.
Problem leży gdzie indziej.
Jeżeli informacje powstają w różnych miejscach organizacji, ktoś powinien mieć możliwość zweryfikowania, czy informacje podlegające publikacji rzeczywiście trafiły do publicznego systemu.
Kto to robi i według jakiej procedury?
Tego z odpowiedzi się nie dowiadujemy.
Komisja Rewizyjna i kontrola zarządcza — podobny mechanizm
W przypadku Komisji Rewizyjnej urząd wskazuje, że dokumentacja prowadzona jest w ramach obsługi Rady Miejskiej, a dokumenty stanowiące informację publiczną udostępniane są zgodnie z przepisami.
W odniesieniu do kontroli zarządczej urząd zaznacza natomiast, że nie każdy wymieniony przez nas rodzaj dokumentu musi obligatoryjnie powstawać każdego roku.
To również może być prawidłowe.
Tylko nadal pozostajemy przy tym samym pytaniu:
w jaki sposób urząd kontroluje, czy wszystko, co rzeczywiście powstało i powinno być publiczne, zostało prawidłowo opublikowane?
Cztery strony odpowiedzi i jedno proste pytanie
Nie twierdzimy, że otrzymane pismo dowodzi nielegalności prowadzenia BIP.
Nie dowodzi.
Nie twierdzimy również, że każdy dokument, którego nie znaleźliśmy w oczekiwanym miejscu, w ogóle nie został opublikowany.
Urząd wyraźnie temu zaprzecza.
Ale odpowiedź ujawnia coś innego.
Publikowanie informacji jest rozproszone pomiędzy komórki organizacyjne. Kompleksowego audytu kompletności BIP w opisanym przez urząd zakresie nie sporządzono. Odrębnego planu naprawczego czy harmonogramu kompleksowego uporządkowania również nie ma.
Dlatego po czterech stronach odpowiedzi wracamy do pytania znacznie prostszego od całej prawniczej konstrukcji:
kto w Urzędzie Miejskim w Obornikach Śląskich patrzy na BIP jako na jedną całość?
Nie na pojedynczą uchwałę.
Nie na zarządzenie.
Nie na dokument swojej komórki.
Na cały Biuletyn.
I skąd ta osoba albo organ wie, że BIP jest kompletny?
Jeżeli istnieje procedura okresowej weryfikacji, system kontroli kompletności, rejestr obowiązków publikacyjnych albo inny mechanizm pozwalający to sprawdzić — warto go wskazać.
Jeżeli nie istnieje, problem jest znacznie poważniejszy niż źle przyporządkowany dokument.
Bo wtedy nie mamy już pytania:
„Gdzie jest ten dokument?”
Mamy pytanie:
„Skąd urząd wie, że wie, czego w jego własnym BIP-ie brakuje?”
I właśnie na to pytanie będziemy szukać odpowiedzi.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.









