Które kluby z powiatu trzebnickiego dostały pieniądze? Sprawdziliśmy listę

marszalkowskie pieniadze na sport
Oceń materiał

Na pierwszy rzut oka wygląda to jak kolejna „dobra wiadomość z urzędu”. 45 klubów, 1,34 mln zł, sport ma się rozwijać. Tyle oficjalny komunikat. Ale kiedy zajrzymy w szczegóły – zaczyna się robić ciekawiej. A dla naszego regionu… konkretniej.

Kto z powiatu trzebnickiego na liście?

Na opublikowanej liście beneficjentów programu „Mała Baza Sportowa” pojawiają się również kluby z naszego powiatu. To ważne, bo pokazuje, czy środki faktycznie trafiają „bliżej ludzi”, czy raczej rozchodzą się po dużych ośrodkach.

Z powiatu trzebnickiego wsparcie otrzymali m.in.:

ReklamaCollaborator
  • Miejski Klub Sportowy Piast Żmigród – 50 tys. zł

  • Beasts Cave Trzebnica – 10 tys. zł

  • LKS Zorza Pęgów (Pęgów) – 10 tys. zł

To trzy punkty na mapie, które dostały konkretne pieniądze. Niby niewiele, ale dla lokalnych klubów – często działających na granicy budżetowego przetrwania – to realne wsparcie.

I tu pojawia się pierwsze pytanie:
czy to dużo… czy raczej symbolicznie?

10 tysięcy na sport. Wystarczy?

Kwoty robią wrażenie tylko w komunikacie zbiorczym. 1,34 mln zł brzmi dobrze. Ale kiedy rozbijemy to na pojedyncze kluby, rzeczywistość wygląda inaczej.

10 tys. zł to:

  • kilka kompletów sprzętu,

  • drobny remont,

  • ewentualnie doposażenie.

Ale na poważną modernizację infrastruktury?
To raczej kropla niż inwestycja.

I właśnie tu zaczyna się druga warstwa tej historii – polityczna i systemowa.

Kto dostał więcej?

Na liście są też kluby, które otrzymały znacznie większe środki:

  • nawet 80 tys. zł (Iskra Kochlice)

    Reklama
    Reklama
    Reklama
    Reklama
    Reklama
    Reklama
    Reklama
    Reklama
    Reklama
    Reklama
  • po 50–60 tys. zł w większych ośrodkach

  • liczne dotacje 30–40 tys. zł

To pokazuje pewną hierarchię. Nieoficjalną, ale widoczną.

Mniejsze miejscowości – mniejsze pieniądze.
Większe struktury – większe wsparcie.

Przypadek?

Sport lokalny kontra „system”

Program „Mała Baza Sportowa” miał wspierać rozwój infrastruktury dla dzieci i młodzieży. I formalnie – to robi.

Ale praktyka pokazuje coś jeszcze:

  • środki są rozproszone,

  • kwoty dla najmniejszych klubów są ograniczone,

  • realny wpływ na rozwój bywa symboliczny.

A przecież to właśnie w takich miejscach jak Pęgów czy Trzebnica zaczyna się sport – nie na stadionach za miliony, tylko na boiskach, które często pamiętają inne czasy.

Co dalej?

Te pieniądze to impuls. Ale nie przełom.

Dla części klubów – pomoc.
Dla innych – raczej gest niż zmiana.

I zostaje pytanie, które wraca przy każdej takiej liście:

czy to jest realna strategia rozwoju sportu lokalnego…
czy raczej dobrze opakowany komunikat?

Autor: Redakcja Radio DTR
Obserwuj Radio DTR w Google News

📲 Znajdziesz nas także w Google News – kliknij i obserwuj Radio DTR, aby otrzymywać nasze najnowsze informacje prosto w aplikacji!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry