Najpierw głosowanie, potem lektura? Radni nie znali skargi skierowanej do WSA

Oceń materiał

To pierwsza część cyklu poświęconego najważniejszym i najbardziej kontrowersyjnym wydarzeniom z XXXIV sesji VII kadencji Rady Powiatu Trzebnickiego 2024–2029. Podczas wielogodzinnych obrad nie brakowało sporów, wzajemnych oskarżeń i proceduralnego chaosu. Zaczynamy od sprawy, która rodzi podstawowe pytania o sposób przygotowywania radnych do podejmowania decyzji.

Radni mieli głosować nad odpowiedzią na skargę, której nie otrzymali

Sprawa dotyczyła postępowania przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym związanego z uchwałą dotyczącą utworzenia Powiatowego Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Trzebnicy i jego połączenia z Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie.

Podczas obrad okazało się, że część radnych nie otrzymała samej skargi, choć miała głosować nad uchwałą dotyczącą odpowiedzi na ten dokument oraz reprezentowania powiatu przed sądem.

W sali padło więc zasadnicze pytanie:

Jak można głosować nad odpowiedzią na skargę, nie mając samej skargi?

Radni zwracali uwagę, że nie znają treści dokumentu, a mimo to oczekuje się od nich podjęcia decyzji. Pojawił się wniosek o zdjęcie punktu z porządku obrad. Ostatecznie ogłoszono przerwę, podczas której radni mieli zapoznać się z liczącą około piętnastu stron skargą.

Sytuację dodatkowo komplikował fakt, że właśnie tego dnia miał upływać termin przekazania dokumentacji i odpowiedzi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Przedstawiciele powiatu przekonywali, że zdjęcie punktu z porządku obrad mogłoby spowodować niedotrzymanie terminu i negatywne konsekwencje procesowe.

Reklama

Po przerwie uchwałę poddano pod głosowanie. Poparło ją 11 radnych, pięciu było przeciw.

Pytania pozostają

Samo głosowanie nie wyjaśnia jednak, dlaczego radni zostali postawieni przed koniecznością podejmowania decyzji w ostatnim dniu terminu i bez wcześniejszego przekazania im dokumentu, którego dotyczyła uchwała.

Dlatego chcemy ustalić:

  • kiedy skarga wpłynęła do Starostwa Powiatowego w Trzebnicy;
  • kiedy otrzymali ją przewodnicząca rady, zarząd powiatu i obsługa prawna;
  • dlaczego skargi nie przekazano wcześniej wszystkim radnym;
  • kto przygotował projekt odpowiedzi;
  • dlaczego uchwałę procedowano dopiero w ostatnim dniu terminu;
  • jakie zarzuty znalazły się w skardze;
  • ile powiat wydał na obsługę prawną tej sprawy.

To nie jest wyłącznie spór proceduralny. Sprawa stanowi kolejny element znacznie większego konfliktu dotyczącego PCPR, utworzenia Powiatowego Ośrodka Interwencji Kryzysowej, zmian organizacyjnych w jednostce, odwołania jej dyrektora oraz kolejnych postępowań przed sądami administracyjnymi.

W następnych częściach cyklu opiszemy kolejne sprawy ujawnione podczas XXXIV sesji Rady Powiatu Trzebnickiego — między innymi sytuację szpitala, podział pieniędzy na inwestycje drogowe oraz poważne oskarżenia, które padły publicznie z mównicy.

Autor: Rafał Chwaliński
Oceń po lekturze

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry