Tylko 20 punktów dzieli Elfynа Evansa i Samiego Pajariego przed Rajdem Chile BIOBÍO. Do zakończenia sezonu pozostały trzy rundy, a do zdobycia jest jeszcze 105 punktów. Evans może liczyć na doświadczenie i znakomitą historię startów w Chile. Pajari przyjeżdża natomiast jako zwycięzca trzech ostatnich rajdów.
Rywalizacja o mistrzostwo świata WRC wkracza w decydującą fazę. Przed zawodnikami pozostają rundy w Chile, we Włoszech i Arabii Saudyjskiej. Liderem klasyfikacji jest Elfyn Evans, ale jego przewaga nad Samim Pajarim stopniała z 30 do 20 punktów.
To mniej niż maksymalna liczba punktów możliwych do zdobycia podczas jednego rajdu. Jeden słabszy weekend może więc wywrócić klasyfikację do góry kołami. Dosłownie również, choć tego akurat żadnemu z kierowców nie życzymy.
Pajari wygrał trzy rajdy z rzędu
Sami Pajari całkowicie zmienił układ sił w mistrzostwach. Fin zwyciężył kolejno w Estonii, Finlandii i Paragwaju. Został pierwszym kierowcą w historii WRC, którego trzy premierowe triumfy nastąpiły bezpośrednio po sobie.
24-letni zawodnik Toyoty zna już trasy w regionie Bíobío. Dwukrotnie startował tam samochodem klasy Rally1, a w poprzednim sezonie zajął piąte miejsce.
Pajari przyznaje, że odpowiada mu charakter chilijskich odcinków. Są szybkie, płynne i miejscami przypominają drogi znane z Rajdu Finlandii. Jednocześnie zawodnicy muszą uważać na zużycie opon oraz gwałtowne zmiany pogody.
Thierry Neuville (BEL), Martijn Wydaeghe (BEL) Of team HYUNDAI SHELL MOBIS WORLD RALLY TEAM seen during the World Rally Championship in Encarnacion, Paraguay on 29.08.2026 // Jaanus Ree / Red Bull Content Pool // SI202608290329 // Usage for editorial use only //
Chile sprzyja Evansowi
Elfyn Evans ma jednak po swojej stronie doświadczenie. Walijczyk we wszystkich czterech dotychczasowych edycjach Rajdu Chile zaliczanych do WRC kończył zawody w pierwszej piątce.
W 2019 roku był czwarty, w 2023 roku trzeci, a podczas dwóch ostatnich edycji zajmował drugie miejsce. W poprzednim sezonie przegrał z Sébastienem Ogierem zaledwie o 11 sekund. Była to najmniejsza różnica pomiędzy zwycięzcą a drugim zawodnikiem w historii chilijskiej rundy.
Pozycja lidera klasyfikacji ma jednak także swoją cenę. Evans będzie otwierał trasę podczas piątkowego etapu. Jeżeli nawierzchnia pozostanie sucha, pierwsze samochody mogą tracić czas, oczyszczając drogę z luźnego szutru.
Sam Evans podkreśla, że charakter rajdu zależy przede wszystkim od pogody. Przy suchej nawierzchni kluczowe stają się odpowiednie gospodarowanie oponami i walka z bardzo ściernym podłożem. Deszcz może natomiast zamienić odcinki w błotniste trasy przypominające warunki spotykane w Walii. Dodatkowym utrudnieniem bywa mgła.
Solberg nadal pozostaje w grze
Walcząca o tytuł grupa nie kończy się na dwóch kierowcach Toyoty. Trzecie miejsce zajmuje Oliver Solberg, który traci do Evansa 41 punktów.
W Chile po raz pierwszy wystartuje samochodem Rally1, ale same trasy zna bardzo dobrze. Dwukrotnie zwyciężał tam w kategorii WRC2, a przed rokiem właśnie w Chile zapewnił sobie mistrzostwo tej klasy.
Do rywalizacji wraca również Sébastien Ogier. Francuz jest obecnie szósty w klasyfikacji i przystąpi do rajdu jako obrońca ubiegłorocznego zwycięstwa. Start w Chile będzie jego 213. występem w WRC. Tym samym wyrówna rekord należący do Jari-Mattiego Latvali.
Piąty samochód Rally1 Toyoty poprowadzi Takamoto Katsuta. Z powodu kontuzji Aarona Johnstona na fotelu pilota zasiądzie James Fulton.
Toyota o krok od mistrzostwa producentów
Podczas Rajdu Chile może zostać rozstrzygnięta również rywalizacja konstruktorów. Toyota ma aż 173 punkty przewagi nad Hyundaiem. Do zapewnienia sobie kolejnego mistrzowskiego tytułu potrzebuje zdobyć w Chile zaledwie siedem punktów.
Hyundai nie zamierza jednak oddawać pola bez walki. Podczas Rajdu Paragwaju samochody i20 N Rally1 wygrały dziesięć odcinków specjalnych. Hayden Paddon zajął drugie miejsce, a Adrien Fourmaux był trzeci.
Fourmaux przed rokiem również stanął na podium w Chile. Francuz zapowiada ponowną walkę o zwycięstwo. W składzie Hyundaia znaleźli się także Thierry Neuville, który był drugi w Chile w 2023 roku, oraz Esapekka Lappi.
Barwy M-Sport Ford będą reprezentować Josh McErlean i debiutujący na chilijskich trasach Jon Armstrong. McErlean przystąpi do zawodów po zajęciu szóstego miejsca w Paragwaju, czym wyrównał najlepszy wynik w swojej karierze. Dla zespołu Forda powrót do Chile ma również znaczenie symboliczne — właśnie tutaj Ott Tänak odniósł w 2023 roku ostatnie dotychczasowe zwycięstwo ekipy w rundzie mistrzostw świata.
Ponad 311 kilometrów walki
Bazą Rajdu Chile BIOBÍO będzie Concepción, położone na wybrzeżu Oceanu Spokojnego. Piąta edycja zawodów obejmie 16 odcinków specjalnych o łącznej długości 311,7 kilometra.
Piątkowy etap został wyraźnie zmieniony względem poprzednich lat. Załogi dwukrotnie przejadą próby Turquía, Nuevo Rere i Hualqui.
Najdłuższym dniem będzie sobota. Zaplanowano wówczas 139,2 kilometra rywalizacji na odcinkach Pelún, Lota i María las Cruces. W niedzielę zadebiutuje licząca 26,82 kilometra próba Carampangue. Rajd zakończy punktowany BIOBÍO Wolf Power Stage.
Odcinek testowy oraz uroczysty start na Plaza de la Independencia w Concepción odbędą się w czwartek. W piątek rano rozpocznie się właściwa rywalizacja.
Rajd Chile nie przesądzi jeszcze o mistrzostwie kierowców, ale może wskazać tego, kto przed dwiema ostatnimi rundami znajdzie się w uprzywilejowanej sytuacji. Evans ma przewagę i doświadczenie. Pajari — szybkość, młodość oraz serię zwycięstw. Na chilijskim szutrze te argumenty zostaną poddane próbie, której nie da się wygrać samą matematyką.
Źródło: materiały prasowe WRC
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.





