Przejdź do treści
piątek 16 października 2026
Imieniny: Aurelia, Gerard, Grzegorz
16/10/2026Autor

Dziesiątki nieruchomości, cypryjska spółka, apartamenty przejmowane bez zapłaty — według prokuratury — oraz blisko 8 mln zł zobowiązań Polskiego Komitetu Olimpijskiego. W ciągu kilku dni ujawniono nowe informacje o dwóch finansowych wątkach afery Zondacrypto. Jeden dotyczy majątku zaginionego twórcy BitBay, Sylwestra Suszka. Drugi — kondycji PKOl po odsunięciu Radosława Piesiewicza od kierowania organizacją. Choć nie ma dowodów, że te pieniądze mają wspólne źródło, obie historie pokazują, jak ważne stają się dokumenty, rzeczywista kontrola nad majątkiem i rozliczenie decyzji finansowych.

W poprzednim artykule Radia DTR pytaliśmy, co państwo zrobiło z ostrzeżeniami dotyczącymi Zondacrypto. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny ujawnił, że już we wrześniu 2025 roku urząd wskazywał ABW potrzebę zbadania przepływów finansowych giełdy.

Teraz pojawia się kolejny wymiar tej historii.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Majątek.

Nie tylko kryptowaluty, których transfery bada prokuratura, ale również nieruchomości, udziały w spółkach, zagraniczne podmioty i umowy, których rzeczywisty sens gospodarczy wymaga wyjaśnienia.

Równolegle nowe kierownictwo Polskiego Komitetu Olimpijskiego ujawnia skalę zobowiązań organizacji.

W obu przypadkach najważniejsze okazuje się to samo: nie wystarczy wiedzieć, kto podpisał dokument. Trzeba jeszcze ustalić, kto faktycznie dysponował pieniędzmi, kto podejmował decyzje i jakie zobowiązania po nich pozostały.

1. Dziesiątki nieruchomości w cieniu zaginięcia Sylwestra Suszka

13 października Onet opublikował ustalenia dziennikarza Jacka Harłukowicza dotyczące majątku osób związanych z dawnym BitBay i obecnym śledztwem Zondacrypto.

Dziennikarz przeanalizował powiązania właścicielskie, spółki i nieruchomości w Polsce oraz za granicą.

W centrum zainteresowania znalazła się Jaromira W., jedna z podejrzanych w sprawie.

Według ustaleń Onetu z jej działalnością i powiązanymi podmiotami można połączyć około 50 nieruchomości. Pełnomocniczka podejrzanej wskazuje, że ich liczba może być jeszcze większa — około 100.

To rozbieżność wymagająca wyjaśnienia.

Sama liczba nieruchomości nie dowodzi popełnienia przestępstwa. Nie oznacza też, że cały ten majątek należał wcześniej do Sylwestra Suszka lub został kupiony za środki klientów giełdy.

Istotne są daty nabycia, źródła finansowania, ceny transakcyjne, zabezpieczenia hipoteczne oraz osoby rzeczywiście kontrolujące poszczególne spółki.

A przede wszystkim — to, czy określone nieruchomości mogły zostać przejęte w wyniku działań objętych zarzutami prokuratury.

2. Apartamenty bez zapłaty. Tutaj prokuratura wskazuje konkretne transakcje

W przeciwieństwie do ogólnego obrazu majątku przedstawionego przez dziennikarzy, w przypadku dwóch katowickich nieruchomości istnieją już konkretne zarzuty prokuratorskie.

Według komunikatu Prokuratury Krajowej z 3 września 2026 roku Anna P. miała uzyskać nieruchomość wartą 700 tys. zł bez uiszczenia zapłaty.

Jaromirze W. zarzucono natomiast przyjęcie nieruchomości o wartości 800 tys. zł, również bez zapłaty.

Śledczy wiążą te zdarzenia z podejrzeniem działania na szkodę operatora giełdy BB Trade Estonia OÜ.

Łączna wartość obu nieruchomości, wskazana w zarzutach, wynosi 1,5 mln zł.

To nie jest jednak prawomocnie ustalona szkoda ani dowód, że podejrzane faktycznie dopuściły się zarzucanych im czynów.

Obie nie przyznają się do winy.

Sprawa pokazuje natomiast, dlaczego analiza nieruchomości może być równie istotna jak śledzenie kryptowalut.

Jeżeli majątek przedsiębiorstwa przechodzi do innych osób bez rzeczywistego ekwiwalentu finansowego, konieczne jest ustalenie podstawy prawnej i ekonomicznego uzasadnienia takiej operacji.

3. Cypryjska spółka i pytanie o rzeczywistych właścicieli

Kolejnym elementem ustaleń Onetu jest Landflower Trading Ltd — spółka zarejestrowana na Cyprze.

Według dziennikarskiego śledztwa część nieruchomości została przeniesiona do tego podmiotu.

Wśród opisywanych aktywów znajdują się tereny bazy paliwowej w Czeladzi, istotnej dla odtwarzania okoliczności zaginięcia Sylwestra Suszka.

Twórca BitBay zaginął w marcu 2022 roku.

Sprawa jego zaginięcia została później połączona z postępowaniem dotyczącym działalności giełdy.

Dlaczego cypryjska spółka jest ważna?

Ponieważ przeniesienie nieruchomości do zagranicznego podmiotu może komplikować ustalenie faktycznej kontroli nad majątkiem i ewentualne zabezpieczenie roszczeń.

Ale samo wykorzystanie spółki cypryjskiej nie jest przestępstwem.

Nie wolno również automatycznie uznawać każdej zagranicznej struktury za mechanizm ukrywania pieniędzy.

Odpowiedź wymaga analizy dokumentów korporacyjnych, ksiąg wieczystych, umów sprzedaży, przepływów finansowych oraz danych o beneficjentach rzeczywistych.

Dopiero ich zestawienie pozwala ustalić, czy doszło do legalnej reorganizacji majątku, czy do czynności służących jego bezprawnemu przejęciu.

4. Francuskie nieruchomości i prawie 8 mln euro

Warto przypomnieć jeszcze jeden wątek, ponieważ nowe ustalenia o nieruchomościach mogą odwracać uwagę od znacznie większych kwot.

Prokuratura zarzuciła Jaromirze W. udział w działaniach, w ramach których 9 października 2025 roku z rachunku operatora Zondacrypto miało zostać przekazane prawie 8 mln euro na zakup nieruchomości we Francji.

W zarzutach pojawia się także potwierdzenie spłaty pożyczki w wysokości 2,9 mln euro, która — według śledczych — nie została faktycznie spłacona.

Osobny zarzut dotyczy prania 7,5 mln zł poprzez fikcyjne nabycie nieruchomości.

Te kwoty nie powinny być automatycznie sumowane.

Mogą odnosić się do różnych operacji, ale bez pełnej dokumentacji nie można wykluczyć nakładania się części zdarzeń i wartości.

Najważniejsze jest ustalenie, kto był odbiorcą środków, jakie nieruchomości rzeczywiście nabyto, czy transakcje zostały wykonane i czy aktywa można zabezpieczyć.

Bo jeśli pieniądze klientów zostały zamienione na nieruchomości, odzyskanie tych środków może zależeć od ustalenia rzeczywistego właściciela i skuteczności międzynarodowej współpracy prawnej.

Na obecnym etapie są to jednak zarzuty, a nie prawomocne ustalenia sądu.

5. Prawnicy, spółki i relacje zawodowe

Onet opisuje także sieć spółek i powiązań zawodowych osób reprezentujących podejrzanych.

W publikacji pojawia się wrocławski adwokat Błażej Gazda, wcześniej związany z obsługą prawną osób występujących w historii BitBay i Zondacrypto.

To interesujący kierunek badania, ponieważ w sprawach obejmujących liczne spółki i transakcje majątkowe istotna bywa rola osób przygotowujących umowy, reprezentujących przedsiębiorstwa i obsługujących reorganizacje własnościowe.

Nie oznacza to jednak, że samo świadczenie pomocy prawnej lub posiadanie udziałów w spółkach świadczy o uczestnictwie w przestępstwie.

Wcześniejsze doniesienia dotyczące zarzutów wobec Gazdy w odrębnym postępowaniu również nie mogą być utożsamiane z zarzutami w śledztwie Zondacrypto.

Dla oceny jego roli konieczne jest ustalenie konkretnych czynności, ich dat i podstaw prawnych.

6. PKOl: z 3,5 miliona zrobiło się prawie 8 milionów

15 października pojawiła się kolejna ważna informacja.

Marian Kmita, pełniący obowiązki prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego, poinformował dziennikarzy, że zobowiązania komitetu mogą wynosić blisko 8 mln zł.

Wcześniej mówiono o kwocie około 3,5–4 mln zł.

Oznacza to, że aktualny szacunek jest mniej więcej dwukrotnie wyższy od wcześniejszych informacji.

Według Kmity ponad 2 mln zł stanowią zobowiązania wobec związków sportowych.

To szczególnie ważne.

Polski Komitet Olimpijski nie jest wyłącznie instytucją organizującą uroczystości i reprezentującą sportowców podczas igrzysk.

Jego sytuacja finansowa ma znaczenie dla współpracy ze związkami sportowymi, realizacji programów i wiarygodności wobec sponsorów.

Jeżeli część zobowiązań pozostaje nieuregulowana, może to wpływać na funkcjonowanie całego środowiska olimpijskiego.

Ale kwota blisko 8 mln zł jest na razie szacunkiem obecnego kierownictwa.

Nie jest wynikiem zakończonego audytu.

7. Audyt EY. Dopiero teraz ma powstać pełny obraz finansów

8 października PKOl poinformował o podpisaniu umowy z EY Polska.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Firma ma przeprowadzić niezależny audyt finansowy komitetu.

Według zapowiedzi Mariana Kmity prace mają potrwać mniej więcej do połowy listopada.

Wyniki mają zostać przedstawione zarządowi 19 listopada.

To ważna data, ponieważ dopiero audyt powinien pozwolić dokładniej ustalić strukturę zobowiązań, ich wymagalność, podstawy księgowe i ewentualne nieprawidłowości.

Nie wiadomo jeszcze, jaka część zadłużenia wynika z niezapłaconych faktur, zobowiązań wobec związków sportowych, umów sponsorskich czy innych rozliczeń.

Nie wiadomo też, czy audyt wykaże nieprawidłowości związane ze współpracą PKOl z Zondacrypto.

Dlatego nie ma podstaw, aby twierdzić, że 8 mln zł to straty spowodowane przez giełdę.

Nie ma również podstaw do przypisywania całej kwoty osobiście Radosławowi Piesiewiczowi.

8. Piesiewicz i Zondacrypto. Dwa różne rachunki

Współpraca PKOl z Zondacrypto była wcześniej jednym z istotnych elementów śledztwa.

Prokuratura zabezpieczyła dokumentację dotyczącą umów sponsorskich.

Radosław Piesiewicz usłyszał zarzuty dotyczące powoływania się na wpływy oraz zaspokajania wybranych wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w sytuacji zagrożenia niewypłacalnością.

Nie przyznał się do winy.

Obecnie przebywa w areszcie tymczasowym, co nie jest równoznaczne z uznaniem go za winnego.

Trzeba jednak rozdzielić dwie sprawy.

Pierwsza dotyczy zarzutów karnych wobec Piesiewicza w związku z Zondacrypto.

Druga dotyczy sytuacji finansowej PKOl jako organizacji.

Nie można zakładać, że wszystkie zobowiązania komitetu wynikają z czynów objętych zarzutami.

Nie można też wykluczyć, że część rozliczeń ze sponsorami okaże się ważna dla oceny sytuacji finansowej organizacji.

To powinien wykazać audyt.

9. Co z tego wynika dla polskiego sportu?

Najbardziej niepokojąca jest skala niepewności.

Jeżeli obecne kierownictwo PKOl mówi o niemal dwukrotnie wyższych zobowiązaniach, niż wcześniej podawano, powstaje pytanie o jakość informacji finansowej dostępnej organom organizacji.

Czy zarząd znał pełną strukturę zobowiązań?

Jak często otrzymywał aktualne sprawozdania?

Czy istniały mechanizmy wczesnego ostrzegania przed narastającymi zaległościami?

Jak wyglądał nadzór nad zawieraniem umów i ich realizacją?

To pytania dotyczące zarządzania, niezależne od odpowiedzialności karnej konkretnych osób.

Nawet jeśli audyt nie wykaże przestępstw, może ujawnić słabości kontroli finansowej.

A te powinny interesować nie tylko sponsorów i działaczy, ale przede wszystkim związki sportowe oraz samych sportowców.

10. Dwie historie, których nie wolno bez dowodów połączyć

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda jak jeden wielki układ.

Zondacrypto, majątek zaginionego założyciela BitBay, nieruchomości w Polsce i za granicą, sponsorowane wydarzenia, PKOl i politycy.

Ale dziennikarska analiza musi być bardziej precyzyjna.

Nie ma publicznego dowodu, że nieruchomości opisane przez Onet finansowano z pieniędzy przeznaczonych dla PKOl.

Nie ma dowodu, że zadłużenie komitetu wynika z transferów majątkowych objętych zarzutami wobec Jaromiry W. i Anny P.

Nie ma też podstaw, by uznawać wszystkie relacje biznesowe i polityczne Zondacrypto za przestępcze.

Można natomiast wskazać wspólny problem.

Brak pełnej przejrzystości przepływów finansowych i kontroli nad majątkiem.

W przypadku giełdy chodzi o ustalenie, gdzie trafiły aktywa, kto nimi dysponował i czy można je odzyskać.

W przypadku PKOl chodzi o ustalenie, jakie zobowiązania powstały, z jakich umów wynikają i kto odpowiadał za nadzór nad finansami.

11. Najważniejsi są wierzyciele i poszkodowani

W politycznej części afery łatwo skupić się na nazwiskach.

Tymczasem dla klientów Zondacrypto najważniejsza pozostaje możliwość odzyskania środków.

Dla związków sportowych — rozliczenie należnych pieniędzy.

To nie są identyczne sytuacje prawne.

Klienci giełdy muszą dochodzić roszczeń między innymi w postępowaniu upadłościowym estońskiego operatora BB Trade Estonia OÜ.

Wierzyciele PKOl mają roszczenia wobec polskiej organizacji na podstawie zawartych z nią umów i innych zobowiązań.

Ale w obu przypadkach kluczowe będą dokumenty, ustalenie rzeczywistych aktywów i kolejności zaspokajania należności.

Sama informacja o istnieniu majątku nie oznacza jeszcze, że można go przeznaczyć na spłatę konkretnego wierzyciela.

Potrzebne są podstawy prawne, skuteczne zabezpieczenia i rozstrzygnięcia właściwych organów.

12. Najbliższe tygodnie mogą przynieść odpowiedzi

Przed śledczymi pozostaje odtworzenie przepływów finansowych giełdy i transakcji dotyczących nieruchomości.

Przed syndykiem — ustalenie masy upadłościowej oraz zasad zaspokajania wierzycieli.

Przed kierownictwem PKOl — wyjaśnienie rzeczywistej skali zobowiązań.

Przed audytorami EY — weryfikacja dokumentacji i przedstawienie wiarygodnego obrazu finansów organizacji.

A przed opinią publiczną pozostaje zadanie odróżniania informacji potwierdzonych od hipotez.

Bo nie każda nieruchomość związana z podejrzanym jest majątkiem pochodzącym z przestępstwa.

Nie każde zobowiązanie finansowe jest skutkiem niegospodarności.

Nie każda umowa sponsorska oznacza korupcję.

Ale każda z tych okoliczności może wymagać dokładnego wyjaśnienia, jeśli pojawia się w otoczeniu poważnego śledztwa finansowego.

Zondacrypto. Pieniądze pozostają ważniejsze od nazwisk

W kolejnych odsłonach afery Zondacrypto coraz wyraźniej widać, że jej finał nie będzie zależał wyłącznie od liczby zatrzymanych i postawionych zarzutów.

Równie istotne okaże się ustalenie, gdzie znajduje się majątek, kto faktycznie go kontroluje i czy istnieje możliwość jego odzyskania.

Nowe ustalenia dotyczące nieruchomości po Sylwestrze Suszku pokazują skalę pracy, jaka pozostaje przed prokuraturą.

Informacje o zobowiązaniach PKOl pokazują natomiast, jak wiele może ujawnić dopiero szczegółowy audyt finansowy.

W obu przypadkach najłatwiej wskazać nazwiska.

Znacznie trudniej prześledzić pieniądze.

A właśnie od tego zależy, czy afera Zondacrypto zakończy się jedynie kolejnymi aktami oskarżenia i politycznymi sporami, czy również rzeczywistym rozliczeniem majątku oraz odzyskaniem choćby części należności przez poszkodowanych.

Czytaj dalej

Ten temat ma ciąg dalszy

Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *