Pół roku temu Zarząd Powiatu Trzebnickiego powierzył Izabeli Nasiukiewicz czasowe kierowanie Szpitalem im. św. Jadwigi Śląskiej. Termin tego rozwiązania właśnie upłynął, konkurs ogłoszony wiosną nadal nie doczekał się publicznego finału, a z informacji uzyskanych przez Radio DTR wynika, że dotychczasowa pełniąca obowiązki dyrektora przebywa na urlopie. Sam urlop nie jest problemem. Problemem jest brak odpowiedzi na znacznie ważniejsze pytanie: kto 11 września 2026 roku ma prawne umocowanie do kierowania szpitalem?
Pół roku minęło
Kiedy w marcu 2026 roku Jarosław Maroszek odchodził ze stanowiska dyrektora trzebnickiego szpitala, Zarząd Powiatu zdecydował, że obowiązki kierownika placówki przejmie Izabela Nasiukiewicz, dotychczasowa zastępczyni dyrektora do spraw Szpitala Rehabilitacyjnego w Żmigrodzie.
Decyzja miała charakter czasowy. Nie było to powołanie dyrektora na pełną, sześcioletnią kadencję, lecz rozwiązanie przejściowe, pozwalające Zarządowi Powiatu przeprowadzić konkurs i wybrać stałego kierownika placówki.
Prawo przewiduje jednak granicę takiego stanu.
Zgodnie z art. 46 ust. 3a ustawy o działalności leczniczej obowiązki kierownika podmiotu leczniczego można powierzyć na okres nie dłuższy niż sześć miesięcy, liczony od dnia odwołania poprzedniego kierownika albo od dnia, w którym stanowisko przestało być obsadzone.
Z dokumentów analizowanych wcześniej przez Radio DTR wynikało, że czasowe powierzenie obowiązków Izabeli Nasiukiewicz obejmowało okres do 10 września 2026 roku.
Ten dzień właśnie minął.
Sekretariat nadal mówi: „pani dyrektor”
10 września skontaktowaliśmy się telefonicznie ze szpitalem. W sekretariacie Izabela Nasiukiewicz nadal była przedstawiana jako dyrektor placówki. Nie udało nam się jednak z nią porozmawiać.
Dzień później, 11 września, z uzyskanych przez nas informacji wynikało, że dotychczasowa pełniąca obowiązki dyrektora przebywa na urlopie.
Również oficjalna strona szpitala nadal przedstawiała Izabelę Nasiukiewicz jako „p.o. Dyrektora Szpitala”.
Nie wiemy jednak, czy strona odzwierciedla aktualny stan prawny, czy jedynie nie została zaktualizowana. Nie znamy również uchwały Zarządu Powiatu, która po upływie sześciomiesięcznego okresu wskazywałaby nowego dyrektora albo inną osobę uprawnioną do kierowania placówką.
Telefoniczne określenie „pani dyrektor” nie zastępuje aktu powołania, umowy ani uchwały właściwego organu.
Stanowiskiem publicznej placówki nie zarządza się przez przyzwyczajenie sekretariatu.
Urlop nie jest problemem
Należy to powiedzieć jasno: Izabela Nasiukiewicz może mieć prawo do urlopu jako pracownik szpitala. Przed powierzeniem jej obowiązków dyrektora była zastępczynią dyrektora i wygaśnięcie czasowego umocowania do kierowania całą placówką nie musi oznaczać zakończenia jej zatrudnienia.
Nie zamierzamy więc pytać o prywatne przyczyny nieobecności ani kwestionować prawa pracownika do wypoczynku.
Pytamy o coś innego:
czy w dniu rozpoczęcia urlopu Izabela Nasiukiewicz nadal posiadała ważne umocowanie do pełnienia obowiązków dyrektora, a jeżeli nie — kto został kierownikiem szpitala?
Urlop nie zatrzymuje biegu ustawowego terminu. Nie przedłuża również okresu powierzenia obowiązków. Nie może stać się prawną poczekalnią, w której sześciomiesięczny termin przestaje biec, bo osoba pełniąca funkcję wyjechała, odpoczywa albo zwyczajnie nie ma jej w pracy.
Prawo do urlopu przysługuje pracownikowi.
Prawo do kierowania szpitalem musi natomiast wynikać z ważnego i aktualnego umocowania.
Konkurs ogłoszono. Gdzie jest jego finał?
28 maja 2026 roku Zarząd Powiatu Trzebnickiego przyjął uchwałę nr 77/2026 dotyczącą konkursu na stanowisko dyrektora Szpitala im. św. Jadwigi Śląskiej.
Kandydaci mieli złożyć dokumenty do 12 czerwca. Od tego terminu minęły niemal trzy miesiące. Nie pojawiła się jednak publiczna informacja, która jednoznacznie odpowiadałaby na podstawowe pytania:
- czy komisja konkursowa zakończyła postępowanie;
- ilu kandydatów przystąpiło do konkursu;
- czy wybrano kandydata;
- czy Zarząd Powiatu zaakceptował wynik;
- czy z wybraną osobą zawarto umowę;
- od kiedy nowy dyrektor ma rozpocząć pracę;
- czy konkurs zakończył się bez rozstrzygnięcia;
- a jeżeli tak, dlaczego nie ogłoszono kolejnego postępowania?
Ustawa stanowi, że konkurs na stanowisko kierownika ogłasza podmiot tworzący. Jeżeli kandydat nie zostanie wybrany albo nie dojdzie do zatrudnienia wybranej osoby, nowy konkurs powinien zostać ogłoszony w ciągu 30 dni od zakończenia poprzedniego postępowania.
Trudno zatem uznać, że konkurs może zwyczajnie rozpłynąć się w wakacyjnej ciszy.
Sesja rady nie była konieczna. Decyzja należy do zarządu
Brak sesji Rady Powiatu, podczas której ogłoszono by nazwisko nowego dyrektora, jest politycznie wymowny, ale trzeba rozdzielić kompetencje.
To nie Rada Powiatu zatrudnia dyrektora szpitala.
Zgodnie z ustawą o samorządzie powiatowym zatrudnianie i zwalnianie kierowników jednostek organizacyjnych powiatu należy do Zarządu Powiatu.
Oznacza to, że Zarząd Powiatu mógł podjąć odpowiednią decyzję bez czekania na sesję rady. Jeżeli ją podjął, powinien przedstawić jej numer, datę, podstawę prawną oraz nazwisko osoby uprawnionej do kierowania szpitalem.
Jeżeli jej nie podjął, powinien wyjaśnić, dlaczego pół roku nie wystarczyło na zakończenie konkursu i zapewnienie placówce stałego kierownictwa.
Kto podpisuje dokumenty?
To nie jest spór o tabliczkę na drzwiach gabinetu.
Kierownik szpitala reprezentuje placówkę na zewnątrz, zawiera umowy, podejmuje decyzje kadrowe, dysponuje mieniem, zatwierdza dokumenty finansowe i odpowiada za bieżące zarządzanie jednostką.
Dlatego pytamy:
- kto od 11 września podpisuje umowy w imieniu szpitala;
- kto podejmuje decyzje dotyczące zatrudnienia i zwalniania pracowników;
- kto zatwierdza zobowiązania finansowe;
- kto wydaje zarządzenia wewnętrzne;
- kto reprezentuje szpital przed NFZ, sądami, instytucjami kontrolnymi i kontrahentami;
- kto odpowiada w sytuacji nagłej, wymagającej decyzji kierownika;
- czy wydane wcześniej pełnomocnictwa pozostają skuteczne;
- kto zastępuje kierownika podczas urlopu, jeżeli samo umocowanie do pełnienia obowiązków już wygasło?
W normalnie zarządzanej instytucji odpowiedzi na te pytania powinny istnieć, zanim poprzednie umocowanie przestanie obowiązywać.
Gdzie jest Zarząd Powiatu?
Przez ostatnie miesiące mieszkańcy oglądali aktywność władz powiatu podczas wydarzeń, spotkań, wyjazdów, pokazów i konferencji. Był Karpacz, były pokazy lotnicze, były uroczystości, zdjęcia i kolejne komunikaty o sukcesach.
Tymczasem sześciomiesięczny termin dotyczący kierownictwa jednej z najważniejszych instytucji w powiecie nie pojawił się nagle. Data była znana od marca.
Nie można więc tłumaczyć obecnej sytuacji zaskoczeniem.
Zarząd Powiatu miał pół roku, aby przeprowadzić konkurs, wybrać dyrektora, zawrzeć z nim umowę oraz poinformować pracowników i mieszkańców, kto bierze odpowiedzialność za placówkę.
Jeżeli konkurs się przedłużał, należało wcześniej przygotować rozwiązanie zapewniające ciągłość kierownictwa zgodne z prawem.
Jeżeli konkurs zakończył się niepowodzeniem, należało o tym poinformować i rozpocząć kolejną procedurę.
Jeżeli kandydat został wybrany, nie ma powodu, aby ukrywać tę informację.
Odpowiedzialność nie może rozpłynąć się między nazwiskami
Ustawa mówi wprost, że odpowiedzialność za zarządzanie podmiotem leczniczym niebędącym przedsiębiorcą ponosi jego kierownik.
Nadzór nad szpitalem sprawuje natomiast podmiot tworzący, czyli Powiat Trzebnicki. Nadzór ten obejmuje zgodność działania placówki z prawem, statutem i regulaminem organizacyjnym, a także celowość, gospodarność i rzetelność. Powiat może żądać informacji, dokumentów i wyjaśnień oraz kontrolować finanse i gospodarowanie mieniem szpitala.
Pierwsza odpowiedzialność spoczywa więc na Zarządzie Powiatu Trzebnickiego z Małgorzatą Matusiak na czele.
Rada społeczna szpitala jest organem inicjującym i opiniodawczym podmiotu tworzącego oraz doradczym kierownika. Nie może zastąpić dyrektora, ale jej członkowie również powinni wiedzieć, kto aktualnie zarządza placówką i na jakiej podstawie.
Radni powiatowi, wraz z przewodniczącą rady, nie zatrudniają bezpośrednio dyrektora. Mają jednak narzędzia kontroli politycznej: mogą żądać informacji, składać interpelacje, pytać o działania zarządu oraz publicznie domagać się wyjaśnienia sytuacji.
Jeżeli milczą, mieszkańcy mają prawo zapytać, czy kontrolują władzę, czy jedynie obserwują ją z bezpiecznej odległości.
Hipotetyczna sytuacja, realne pytanie
Wyobraźmy sobie, że właśnie dziś w szpitalu dochodzi do zdarzenia wymagającego natychmiastowej decyzji kierownika.
Pojawia się konieczność podpisania ważnej umowy, wydania zarządzenia, zawieszenia procedury, udzielenia pełnomocnictwa, podjęcia decyzji kadrowej albo złożenia wyjaśnień organowi kontrolnemu.
Kto podejmuje decyzję?
Kto składa podpis?
Kto ponosi odpowiedzialność?
Czy jest to osoba posiadająca aktualne umocowanie, czy ktoś, kto nadal jest nazywany dyrektorem, chociaż okres powierzenia obowiązków już minął?
Nie twierdzimy dziś, że szpital przestał działać. Lekarze, pielęgniarki, ratownicy, personel techniczny i administracyjny nadal wykonują swoją pracę.
Pytamy jednak, czy nad tym systemem znajduje się obecnie prawidłowo umocowany kierownik.
To fundamentalna różnica.
Prawo sobie, władza sobie?
W kwietniu w artykule „Szpital w Trzebnicy. Cisza, która mówi więcej niż uchwały” pisaliśmy, że półroczne powierzenie obowiązków nie rozwiązuje problemu, lecz tylko przesuwa moment ostatecznej decyzji.
Kilka dni później pytaliśmy: „Kto ustawi dyrektora szpitala w Trzebnicy?”. Ostrzegaliśmy, że za formalną procedurą mogą toczyć się polityczne rozmowy i gry o wpływy.
We wrześniu wróciliśmy do szpitala, zestawiając marcowe zapewnienia o stabilności z trwającym audytem i kompleksową kontrolą finansów oraz majątku placówki.
Dziś wszystkie te wątki spotykają się w jednym punkcie.
Mamy szpital z poważnymi problemami finansowymi. Mamy audyt i kontrolę. Mamy konkurs bez publicznie ogłoszonego finału. Mamy osobę, której czasowe powierzenie obowiązków właśnie się zakończyło, a która na stronie internetowej nadal figuruje jako p.o. dyrektora.
I mamy urlop.
Urlop może należeć się pracownikowi. Nie może jednak stać się urlopem od odpowiedzialności dla Zarządu Powiatu.
Dlatego pytamy Małgorzatę Matusiak i pozostałych członków Zarządu Powiatu Trzebnickiego:
kto 11 września 2026 roku jest kierownikiem Szpitala im. św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy, na podstawie jakiego dokumentu i od jakiej daty?
Oczekujemy numeru uchwały, podstawy prawnej i jednoznacznej odpowiedzi.
Bo prawo — w przeciwieństwie do władz powiatu — nie powinno wyjeżdżać na urlop.
Czytaj dalej
Ten temat ma ciąg dalszy
Wybraliśmy teksty, które naturalnie prowadzą czytelnika dalej.










